poniedziałek, 11 grudnia 2017

Kosmetyki własnej roboty

Pod sam koniec listopada trafiłam na warsztaty do Słowiańskiej Werandy :)
Bardzo sympatyczne kobietki pokazały nam jak zrobić :

- własna kule do kąpieli
- naturalną pomadkę do ust
- domowy peeling



Te musujące babeczki to świetny pomysł na prezent! Cudnie pachną, świetnie musują w wannie
i możemy je stworzyć z tego co mamy w kuchni! 
Mąka ziemniaczana, kwasek cytrynowy, soda i olej :)
Do tego kilka kropli olejku eterycznego i co nam do głowy przyjdzie! 
Ja dodałam kilka cukrowych śnieżynek, takich które używałam do zdobienia pierniczków :)
Już się nie mogę doczekać by porobić ich więcej ^_^ 




Domowy peeling to moja nowa miłość!
Użyłam, sprawdziłam i mogę spokojnie polecić i powiedzieć, że już nigdy nie kupie sklepowego peelingu! Od teraz robie go sama :)
Do wyboru miałyśmy wersje cukrową lub solną 
- ta druga jest ponoc mocniejsza i wybrałam właśnie tą.
Mój solny peeling ma w sobie kwiaty lawendy i nagietka, dodatek olejku o zapachu pomarańczy
i szczyptę cynamonu :).
Skóra po umyciu jest nie tylko oczyszczona (odkażona? sól w końcu dezynfekuje ;) )
ale i bosko nawilżona dzięki dodaniu do peelingu oleju z nagietka 
- jeszcze na drugi dzień nie muszę rano używać żadnych balsamów, a mam naprawdę bardzo przesuszającą się skórą.


I ostatni mój nowy hit - pomadka do ust z wosku pszczelego :)
Moja jest ciemna bo dodałam kakao oraz znów ciutke cynamonu oraz mandarynkowy olejek - ten jednak słabiuteńko pachnie prawie wcale.
Pomadka świetnie nawilża usta, efekt jest natychmiastowy. używam jej również teraz zimą do smarowania miejsc na twarzy gdzie od pogody skórka sie łuszczy oraz do skórek przy paznokciach. Cudo :)




Kosmetyki domowe to cos na co właśnie zaczęłam chorować :) mam w planie nie długo zająć się trochę nimi :)


A Wy macie jakieś doświadczenia z takimi domowymi specjałami ? :)

7 komentarzy:

  1. Ale jesteś pomysłowa! Ja bardzo lubię piling z fusów po kawie! Jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam szczerze, ze gdzieś o takich naturalnych kosmetykach już czytałam, ale sama nigdy nie miałam z nimi do czynienia. Ale tak opisałaś że aż mnie kusi by sobie samemu coś takiego zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja, tak jak Aga, uwielbiam peeling kawowy - odkąd to poznałam używam praktycznie tylko takiego :) mocny zdzierak, ale skóra po nim - jak u niemowlaka :) pięknie pachnie, w sumie nic nie kosztuje :) no, jedynym minusem jest ze strasznie brudzi wanne/brodzik :
    Takie naturalne kosmetyki z super, bo wiesz co w nich jest i w jakich ilościach, mają mega krótki skład :) ja może sobie kiedyś zrobię balsam do ust, bo używam ich bardzo dużo.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne są Twoje pomysły... myślę, że są to idealne świąteczne prezenty
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wyroby, fajne również jako świąteczne prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! bardzo ciekawy pomysł. Nie kupować a robić własne. Naturalne. W ostateczności są one o wiele lepsze niż kupne. Słyszałam już o nich, może spróbuję sama. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś dostałam od koleżanki własnoręcznie wykonany peeling i był świetny... Ale jakoś sama złapałam lenia w tym temacie. Po Twoim poście widzę, że to świetna zabawa i chyba spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń