piątek, 3 listopada 2017

"Latarnik" Lackberg Camilla

Tym razem można powiedzieć, że książkę zmęczyłam. Nie była może nudna ale jakoś strasznie mi się dłużyła i ciężko czytała.  Rozkręciła się pod koniec.
Postanowiłam czytać teraz po kolei wszystkie części więc może to dla tego, że lekko wybiłam się z rytmu bo przeskoczyłam "Syrenkę", która była przed "Latarnikiem" , a która to przeczytałam rok temu jako moje pierwsze spotkanie z autorką.

W każdym razie ostatecznie dobrnęłam do końca, nie zniechęciłam się na pewno co do serii :)
Jak wspomniałam już, ostatnie rozdziały nabrały tempa i wyrazistości, a zakończenie może nie całkowicie ale jednak mnie zaskoczyło. Kolejny raz autorka porusza kwestie socjalne, rodzinne  i działania ludzkiej psychiki - bardzo to u niej lubię.




"Jasna, letnia noc. Młoda kobieta wskakuje do samochodu. Chwyta kierownicę w zakrwawione dłonie. Wraz z synkiem znajdującym się na tylnym siedzeniu ucieka do jedynego znanego jej bezpiecznego miejsca - na wyspę Graskär nieopodal Fjällbacki.

Kilka dni później w swoim mieszkaniu zostaje zamordowany Mats Sverin, człowiek rzetelny i powszechnie lubiany, który po latach nieobecności powrócił do Fjällbacki, by zostać szefem gminnego wydziału finansów. Inspektor Patrik Hedström i policja w Tanumshede prześwietlają jego przeszłość i na jaw wychodzą rozmaite tajemnice. Okazuje się, że mężczyzna przed śmiercią odwiedził Graskär, czyli Wyspę Duchów, jak ją nazywają okoliczni mieszkańcy..."



do wyzwania 496 srt

2 komentarze:

  1. U mnie to aż wstyd się przyznać ile mi zostało do wyzwania... ech...
    A co do książki, nie czytałam. W ogóle jakoś mi ta autorka nie leży, kiedyś sięgnęłam po jedną książkę "Księżniczka z lodu" i nie zmęczyłam... Może kiedyś znów sięgnę po jej książki, ale na razie dopuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym znaleźć czas na czytanie. na razie zostają mi blogi :D Pozycji nie znam, autorki niestety też nie. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń