wtorek, 10 stycznia 2017

Miss Planner - recenzja nie sponsorowana :)

Pół roku temu trafiłam na stronę sklepu  Miss Planner,
a ponieważ uwielbiam notować i organizować porządnie czas 
zapragnęłam taki dla siebie :)
I taki prezent właśnie dostałam od siostry pod choinkę :).




Ale od początku.
Wchodząc na stronę sklepu mamy do wyboru kilka zakładek:
- okładki
- zestawy
- wkłady
- dodatki



Pod hasłem "okładki" znajdziemy kilka propozycji kolorystycznych oraz rozmiarowych ( A6 i A5 ) porządnie wykonanych, eleganckich okładek - każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.
Okładka ma wewnątrz kilka kieszonek na nasze notatki i inne "papierki" oraz zatrzask jak w segregatorze dzięki czemu możemy same dopinać sobie dodatkowe strony jakie tylko będą nam potrzebne. Ma tez miejsce na umieszczenie długopisu. Nieduża magnetyczna klapka sprawia, że całość sama sie nie otwiera.





Zestawy to gotowe karty do wpięcia. Znajdziemy tu wkłady na 3,6 i 12 miesięcy ale również propozycje dla przyszłej panny młodej - planowanie ślubu i wesela.


Dzięki różnorodnym wkładom możemy zdecydować czy chcemy, żeby w naszym plannerze daty znajdowały się w wersji jeden dzień na stronie czy dwa dni na stronie.
Obejrzeć propozycje do konkretnych wielkości okładki.


I w końcu dochodzimy do propozycji dodatków. Mamy tu naklejki oraz długopisy.
Dzięki nim nasz planner ma być bardziej osobisty i spersonalizowany. Póki co wybór jest dość skromny a same ceny naklejek tez nie najniższe.
Długopisy sa ładne ale tu również uważam, że twórcy mają jeszcze nad czym popracować.




Mój planner jest rozmiaru A5 i ma granatową okładkę - nie jest może ona najładniejszą z dostępnych jednak stawiałam tu na praktyczność bo mam nadzieje korzystać co najmniej kilka lat z tego ;) i nosić ze sobą :). Wkład jaki dostałam nosi nazwę Boho. I w sumie jedyne czym się charakteryzuje to dwie pierwsze karty z piórkowym desingiem oraz napisem "Work hard dream big" .
Szkoda, że dalej mam juz "czyste kartki" choć ma to pewnie dać pole do popisu naszej wyobraźni i pozwolić dowolnie dostosować wizualnie całość do siebie.
Na drugiej ze wspomnianych kart znajduje sie miniaturowa wersja kalendarza na 2017 rok. W środku znajdziemy też do uzupełnienia karty typu: 

- "Ważne wydarzenia w roku 2017" 
- "Postanowienia noworoczne"
- "Moje cele"
- "W tym tygodniu..."
- "Miesięczne zestawianie finansowe"
- "Moje zakupy"
- "Moje zakupy online"
- "Wish list"
- "Pomysły i inspiracje"
- "Notatki"













Ja do mojego kalendarza dopnę jeszcze kilka dodatkowych stron zrobionych już konkretnie pode mnie.




Całość prezentuje sie fajnie i mam nadzieje na miłą wzajemną "współpracę" ;).
Jeśli chodzi o cenę to nie jest ona mała jednak biorąc pod uwagę, że potem możemy sobie sami tworzyć, drukować i wpinać karty na kolejne lata oraz na porządne wykonanie myślę, że można sobie na to powolić lub pozwolić by ktoś nam go sprezentował ;).



9 komentarzy:

  1. Fajny, ale czy te metalowe elementy nie przeszkadzają pisać na lewej części planera?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo to popularne. Szkoda tylko, że ja nie do końca potrafię trzymać się planu :/
    I widzę piórnik, który Ci uszyłam służy Ci po dziś dzień! Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny planer. A najbardziej podoba mi się postanowienie noworoczne ;) Jak już je zrealizujesz to może się gdzieś spotkamy na trasie

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny planer :) Ja rzadko niestety korzystam z kalendarza papierowego :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super te okładki, fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny planer!!
    Muszę zerknąć na stronę ale boję się, że cena mnie zabije :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie planowałam nic w planerze. Ten Twój jest bardzo fajny i oczywiście życzę Ci samych udanych planów:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja co roku kupuje kalendarz i co roku wyrzucam go prawie pustego 😁

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy masz pomysł jak własnoręcznie zrobić wkłady potem do tego plannera? Najbardziej problematyczne jest dla mnie dziurkowanie na 6 dziurek

    OdpowiedzUsuń