czwartek, 22 marca 2018

"Klub Mefista" - Tess Gerritsen

Na wstępie napisze, że na zdjęciu które, widzicie jest brelok serce, takie naturalne :D to dzieło Spalonej Artystki , która zgodziła sie na wymiankę :) . Jest fantastyczny ! duży i niezwykle szczegółowy :) . 
Nie jest dla mnie, po leci do mojej siostry :)


Po "Autopsji" trochę obawiałam się , że autorka troszkę zwolniła tępo, że może to już o ten tom za dużo. Mając jednak świadomość że do całej serii przyciągnęła mnie przypadkiem przeczytana dużo późniejsza część, postanowiłam odłożyć te wątpliwości na bok.
I dobrze zrobiłam :).

"Klub Mefista" ponownie sprawił, że nie odrywałam się od stron. Wprowadza złowrogi i nie pewny klimat religii. Napisane płynnie, dynamicznie i wciągając.
Tym razem mamy więcej historii z punktu widzenia Pani Doktor - to te zabiegi między innymi sprawiają, że tomy się nie nudzą i sa urozmaicone.

Polecam :)


"Doktor Maura Isles i detektyw Jane Rizzoli nie będą miały spokojnych Świąt. Miejsce zbrodni pokryte okultystycznymi symbolami, narysowanymi kredą i krwią ofiary, kieruje ich uwagę na bostońską Fundację Mefista. To grupa bogaczy, która prowadzi badania nad złem - jego naukowym wytłumaczeniem i możliwością przybierania fizycznej postaci. Przywódczyni grupy wypiera się związku z ofiarą, jednak wkrótce na progu jej rezydencji pojawia się kolejne ciało...

Przed Maurą i Jane najbardziej niepokojące śledztwo w ich karierze, które zaprowadzi je do samego serca zła i przeciwnika groźniejszego niż wszyscy, z którymi dotychczas walczyły."





do wyzwania doliczam kolejne 400str

Tą pozycje dorzucam też do wyzwania 5/15 Wypożyczone  :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz