środa, 14 marca 2018

"Autopsja" - Gerritsen Tess

"Autopsja" - Gerritsen Tess
Kolejna książka z lubianej prze zemnie serii.
I tym razem jestem zadowolona z lektory choć ta pozycja wciągnęła mnie trochę mniej niż poprzednie. Ostatecznie jednak wyszła jak najbardziej na plus.
Cos co przemawia nieustannie na jej korzyść to bohaterowie. Podoba mi się, że kreując postacie silnych kobiet nie popada w skrajność. Nie sa to super bohaterki, radzące sobie same i tylko same w każdej sytuacji. Z drugiej strony również zachowuje równowagę bo na końcu nie uświadczmy jak w wielu książkach i filmach owych silnych nie zniszczalnych kobiet ratowanych ostatecznie przez jeszcze silniejszych mężczyzn.
Autorka w bardzo dobry sposób utrzymuje poziom normalności, nie popada w skrajność w charakterystyce postaci, nie utrącając przy ty z ich charakteru.
a Tego się bałam ponieważ w tej części Pani detektyw Rizzoli rodzi - czy macierzyństwo zmieni ją na miękką mamusie? Czy będzie dalej nie ustępliwą twardzielką ?
Gerritsen udało się nie przegiąć w żadnym kierunku co sprawia, że nadal chętnie sięgnę po następne pozycje i moge spokojnie polecić lekturę.


"Jane Rizzoli miała w szpitalu - i w spokoju - oczekiwać narodzin córeczki. Tak było dopóki jedna z pacjentek nie sterroryzowała personelu, nie zabiła ochroniarza i nie wzięła zakładników. W tym Jane. Pacjentka ta obudziła się kilka godzin wcześniej w plastikowym worku, wśród ciał czekających na sekcję zwłok. Reanimowała ją Maura Isles.

Teraz Maura ma podwójny problem - musi uratować przyjaciółkę i obronić swoje dobre imię - bo praca wini właśnie ją za dramatyczną sytuację w bostońskim szpitalu. Tymczasem sprawę przejmuje FBI. A to już zwiastuje poważne kłopoty..."









1 komentarz:

  1. Lubię książki Tess. Tej nie czytałam i aż mnie kusi by pognać do sklepu i ją nabyć :P

    OdpowiedzUsuń