piątek, 29 września 2017

Męska linia od Le Petit Marseillais

Le Petit Marseillais tym razem postawiła na coś dla naszych Panów :)
W paczce każda z ambasadorek dostała jeden z trzech wariantów zapachowych przeznaczonych dla mężczyzn oraz coś dla siebie - żel z morskiej linii LPM.



Na początku rekrutacji do kampanii każda z zaproszonych pań wypełniała test dzięki, któremu miał powstać obraz jej mężczyzny, po czym na tej podstawie przypisywano mu jeden z zapachów.
Mojemu dostał się zapach "Minerały i drzewo cedrowe".
Jak dla mnie bardzo fajny :) Zapach jest z tych cięższych, rześki ale konkretny, zapach drzewa bardzo przyjemny. Z przyjemnością czekam aż mój M. go użyje a nawet raz mu podkradłam ;).
Bardzo lubie takie stanowcze, męskie zapachy.












 #poczujmeskanature #ambasadorkalpm



Jeśli chodzi o opinie mojego mężczyzny to jest ona dość prosta "Zapach porządku, a jeśli Tobie się podoba to będę używał" ;) . No cóż, krótko i na temat :P .

A czy Wasi Panowie używali któryś z tych żelów? Jakie są ich i wasz wrażenia ? 

środa, 27 września 2017

Wymiankowy komplet

Niedawno upłyną termin wysyłki paczek na grupie wymiankowej na FB.
Dostałam w wytycznych kolory min. róż i czerń.
powstał komplecik :
- ażurkowy komin
- czapka
- i mitenki

Do tego dołączyłam jeszcze parę drobiazgów jednak dzisiaj zaprezentuje głównych bohaterów :)








wtorek, 19 września 2017

Kocie grzybki z kocimiętką ;)

Te grzybki należą do grupy, po której niektórzy mogą załapać... niezłą "fazę" :D
Czyli jesienna propozycja kocich zabawek przy okazji wyzwania w Cyklicznym Szydełku :)
Grzybki pełne kocimiętki :)
Cezarem bardzo przypadł do gustu :)





















poniedziałek, 18 września 2017

"Skalpel" - Gerritsen Tess

Coś w sobie ma twórczośc Pani Gerritsen :), a przynajmniej ta seria ;).
Coś maja w sobie jej bohaterowie i tym czymś przede wszytskim jest...zwykłość. Uwielbiam w wykreowanych przez nią postaciach to, że nawet Ci "dobrzy" mają skazy. Do tego choć główna bohaterką jest tu kobieta "twardzielka" to autorka nie serwuje nam typowego stereotypu niby silnej kobiety ale w rezultacie zawsze ratowanej przez przystojnego, silniejszego mężczyznę. Odkrywa przed nami wszelkie mankamenty osobowości pani detektyw, nie pozostawiając jej przy tym ani zbyt nie czułą ani zbyt (skrywanie) uległą. Jane jest jaka jest i wynika to z pewnych faktów rodzinnych, nie daje sobie w kasze dmuchać, ale tez nie spływa po niej to jak po kaczce. Jest po prostu człowiekiem z krwi i kości ze swoimi wadami, zaletami i bojowym charakterkiem ;) .
Pozostałe postacie w książce są również ciekawymi obrazami.

W kwestii samej fabuły - znów wciągnęła mnie bez reszty, ponownie nie mogłam sie oderwać. Świetnie skonstruowany kryminał, bardzo dobra ksiązka. która serdecznie polecam. Proponuje jednak czytac serie po kolejii, daje dużo więcej przyjemności :).
Ja osobiście już jestem zapisana w bibliotece w kolejce do kolejnej części ;)

"Seria tajemniczych morderstw paraliżuje Boston. Okoliczności zbrodni wskazują na seryjnego zabójcę kobiet, "Chirurga", który odbywa karę dożywocia.
Młoda policjantka, Jane, przypuszcza, że nie chodzi o zwykłe naśladownictwo. Tymczasem Chirurg ucieka z więzienia a Jane staje się obiektem zainteresowania pary sadystycznych zabójców..."





Kolejne str. 392 do wyzwania ;)

piątek, 15 września 2017

Mrrrrroźne wieczory nie groźne

Jak na mrumru przystało jest i czapa w wersji kociej ;)
w zestawie z lekkim mitenkami,
a wszystko to w klasyce czerni i bieli :)











wtorek, 12 września 2017

Podaj Dalej

Niedawno wysłałam upominki "Podaj Dalej" do dwóch zapisanych jeszcze rok temu dziewczyn. Czasem tak bywa, ze coś się przedłoży, wydłuży ale za to dziewczyny już dawno zapomniały i miały niespodziankę :).
Jedna z nich była Ruda z bloga Nie z Chin . Ponieważ od dawna podziwiam jej prace, mam przyjemność tez coś od niej posiadać, jak tylko ogłosiła zabawę u siebie od razu się zapisałam :D .
I już w piątek dotarła do mnie paczuszka :) z cudowna kocia kosmetyczką i tulipankami, dziękuje :) .


Ogłaszam więc teraz zabawę u mnie :) .
Dwie pierwsze osoby, które się zapiszą w komentarzu wyrażając wyraźną chęć wzięcia udziału w zabawie proszone są o przesłaniu w meilu adresu do wysyłki + krótką informacje o ulubiony kolorach.
Jak widać przesyłka ode mnie może dojść na ostatnia chwile ;) może jednak okazać się , że zaskoczy Was w innym nieoczekiwanym momencie :D .

Po otrzymaniu przesyłki ode mnie zobowiązane są przeprowadzić zabawę u siebie na blogu - pochwalić co dostały, ogłosić nabór ;) i w ciągu 365 dni "podać dalej" coś od siebie :)


piątek, 8 września 2017

Żółty szalik

Ten szalik powstał pod koniec lipca...Tak lipca ;) Moja przyjaciółka z Norwegii w padła do Polski i poprosiła o zrobienie jej właśnie szalika :D w końcu tam u nich dość szybko robi się zimno ;) a i przed zima juz jej w polsce nie będzie. Dla tego jak przyleciaa czekał już na nią grubiutki, cieplutki szalik :)
Szalik miałbyć żółciutki ale dodałam dla drobnego urozmaicenia kilka kremowych pasków :)
Wzór znalazłam w gazetce jaka nie dawno zakupiłam - daje fajne pole manewru :).






A tak prezentuje sie na mnie ;p


Jest naprawde cieplusi :) 



środa, 6 września 2017

"Szepty zmarłych" - Beckett Simon

Trzeci tom serii z doktorem Hunterem.
Pierwsze dwie były naprawdę świetne, ta już troszeczkę mniej wciągająca. Nie powiem, ciekawa, ale na tle pozostałych wypadła ciut słabiej. Ciekawą rzeczą jest to że zostajemy zabrani na tzw. "Trupią farmę" choć z żalem stwierdzam, że jesteśmy na niej za krótko by dowiedzieć się coś więcej o jej funkcjonowaniu, dostajemy dość pobieżny obraz i jak dla mnie to duży minus.
Nie sprawia jednak, że zrezygnuje z przeczytania kolejnych tomów :)


"Skóra. Największy ludzki organ i najbardziej niedoceniony. To łącznik naszych zmysłów ze światem zewnętrznym, bariera, na której kończy się nasza indywidualność, nasze ja. I nawet po śmierci coś z tej indywidualności pozostaje. Tym razem ona przemówi, bo nawet martwa i odrzucona, skóra nadal zachowuje ślady swojego dawnego ja. Nawet teraz może mieć swoją historię do opowiedzenia i tajemnice do ukrycia. Jeśli tylko umiesz patrzeć...

David Hunter, który wie o śmierci wszystko – w niespełna rok po kolejnym śledztwie, którego omal nie przypłacił życiem – wraca tam, gdzie uczył się zawodu. Tam, gdzie „wszędzie wokoło leżały ludzkie ciała w różnym stadium rozkładu”, a „wielkie czarne litery na bramie informowały, że to Ośrodek Badań Antropologicznych, lepiej znany pod inną, mniej urzędową nazwą Trupia Farma”. Tam na prośbę swego mentora rozpoczyna dochodzenie w sprawie makabrycznego morderstwa. Dochodzenie, w którym będzie musiał wysłuchać najbardziej przerażających szeptów zmarłych. W miejscu jeszcze straszliwszym i bardziej nieludzkim niż „Trupia Farma”."



Do wyzwania leci kolejene str.336

niedziela, 3 września 2017

Girlanda gwiazdozbiór

Przedstawiam uzupełnienie do jednorożcowej laleczki -girlandę z trzema uroczymi gwiazdkami i maleńkim jednorożcem :)











Zgłaszam na wyzwanie Szuflady 



Ps. Wciaz sa wolne dwie probki puriny ;) Klik