sobota, 17 czerwca 2017

"Dolina umarłych" - Tess Gerritsen

Mała, zamknięta w sobie osada. Duchowy przywódca.
Królewstwo Boże jego opuszczone tajemnice.
Co wydarzyło się w miejscu gdzie na stole leży dopiero co podany obiad, w szafach wiszą wszystkie ubrania, a ukochane domowe zwierzęta leżą tam gdzie stały w chwili gdy...
Żeby sie tego do wiedzieć musimy najpierw w raz z bohaterami przetrwać śnieżycę, zimno i narastające napięcie.
Ktoś patrzy w okna. Ktoś kogo nie widać. Zaś ze ścian domów srogi wzrokiem spogląda prorok.


Raz na jakiś czas trafiamy na książkę, którą dosłownie połykamy.
I to jedna z nich. 
Moje pierwsze spotkanie z autorką zaczęło sie od niemal środka serii jednak to nie przeszkodziło w przyjemności czytania.
Kryminał z nutka, a nawet całą melodią dreszczyków.
Zagadka, przystępni bohaterowie, świetny klimat.
Tess Gerritsen trafia na listę ulubionych autorek kryminalnych, a jej seria do folderu "koniecznie przeczytać".





"Coś przerażającego wydarzyło się w wiosce Królestwo Boże, w przysypanej śniegiem dolinie w stanie Wyoming. Maura Isles, jadąca ze znajomymi na konferencję patologów, zastaje tam dwanaście identycznych domostw z nietkniętymi posiłkami na stołach. I ani jednego człowieka. 
Kilka dni później zostaje odnaleziony samochód ze spalonymi ciałami. Policja uważa, że są wśród nich szczątki Maury Isles. Ale detektyw Jane Rizzoli nie wierzy w śmierć przyjaciółki i rozpoczyna własne śledztwo. Czy zniknięcie Maury ma związek z serią zbrodni popełnionych wcześniej w tej samej okolicy?"
źródło opisu: opis wydawcy



do wyzwania doliczam 384str

Chętnie też ją wymienie na inna a tu pozostałena wymiane książki:)

1 komentarz:

  1. a ja wlasnie przeczytalam cala serię, po kolei i powiem.Ci, ze ta najbardziej mi sie podobala ☺

    OdpowiedzUsuń