niedziela, 7 maja 2017

Anioły Śniegu - James Thompson

"Rzadko jest tak zimno, nawet w południowej części kręgu polarnego. Jest przez to jakoś dziwnie. Zmysły są zarazem wyostrzone i przytłumione. Odsłonięte części ciała najpierw pieką, potem bolą, wreszcie drętwieją. Znika dotyk i węch. "


Z początku nie potrafiłam przywyknąć do sposobu narracji. Zwięzła, sucha jakby bez emocji. Akcja toczy się z dziwnie niby nie wolno ale jakoś bez tępa. Snuje odrętwiałe. Mimo to sposób w jaki autor prowadził historie zaintrygował mnie i choć po odstawianiu książki na chwile nie czułam pragnienia by wrócić do niej już zaraz natychmiast to jednak gdy ponownie zaczynałam czytać nie odczuwałam rozczarowania czy zniechęcenia. Aż nagle w połowie książki stwierdziłam, że w jakiś swoisty sposób wciągnęła mnie ta surowa i zimna opowieść. W czułam się w mroźny, ciemny klimat zimowej Finlandii. 
W tedy tez akcja zaczęła nabierać tempa choć daleko jej do sensacyjnych kryminałów gdzie pełno od nagłych zwrotów akcji. Zrobiło się wręcz jeszcze surowiej, jeszcze zimniej. Jednak właśnie przez to wszystko wydaje się tu być takie prawdziwe. 

Na końcu - przynajmniej tego wydania - dostajemy tez od autora bonus w postaci dwóch pierwszych rozdziałów kolejnego tomu.
I już wiemy, że jeszcze zawitamy w tym lodowym kraju.


Do wyzwania czytelniczego dodaje kolejne 351str.

2 komentarze:

  1. Kolejne strony do wyzwania u ciebie, a u mnie cichosza :/ ale mi wstyd :(

    OdpowiedzUsuń