poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Wielkanocny Poniedziałek :)

Po moich tegorocznych pisanka przebiegło jakieś stworzenie ;)





Pare lat temu robiłam takie karczochowe jajeczka, które zamieszkały sobie w koszyczku u mojej mamy :)



Oraz filcowane jajeczka :) jedne z pierwszych prób ;) również robione już jakiś czas temu


12 komentarzy:

  1. Sliczności, gratuluję i podziwiam!! Radosnego dalszego świętowania, pogody ducha i dobrego czasu spędzonego w gronie najbliższych oraz sił i wytrwałości w realizowaniu nowych zadań, pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że tylko przebiegło, a nie zjadło, bo byłby kłopot :-) Wszystkie piękne, a wyciąganie takich ozdób zrobinych jakiś czas wcześniej ma dla mnie wielki urok - fajnie tak powspominać. Pozdrawiam serdecznie i świątecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Filcowe jak i karczochowe jajeczka bardzo udane, nic dziwnego że mama je zachowała :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne - wszystkie! Ale te prawdziwe pisanki, ze śladami zwierza ujęły mnie najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne dekoracje zrobiłaś 😊 ja za karczochowe jajka cały czas się zabieram. Może mój synek mnie mocno zmotywuje 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na pomalowanie jajek :) łapki zawsze wyglądają genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie świetne. U mnie w tym roku bezjajecznie

    OdpowiedzUsuń