poniedziałek, 20 lutego 2017

Moje małe migawki :)

Czyli co i dlaczego doba nie ma więcej godzin ?!
A tyle teraz do zrobienia... szykuje mi sie przeprowadzka - mój M. zabiera mnie do siebie i będe miała w końcu balkon do picia kawy ^_^ .

Po za tym przymierzam sie do prawka na motocykl...sprzęt już mam, no przynajmniej ten do założenia ;)






Staram się ogarnąć projekt między jednym "czymś" a wieloma innymi "cosiami"...



I chwilami odetchnąć ...


Relaizowac nowe pomysły co to nagle zaatakowały głowę - i jak tu skończyć zaczęte?







O  urlopie już zdążyłam zapomnieć, a przecież minął ledwie tydzień !
Zostało mi wspomnienie relaksu, biegania i towarzystwa ;)



Natomiast Czarek dalej jest Czarkiem
z całym swym dokuczaniem i łobuzowaniem a robi to zawsze z pełnym urokiem...





W między czasie zrobiłam tez moje pierwsze rogaliki z marmoladą... ja nie jem za bardzo słodkiego ale mój M. tak :) więc w ramach podwójnego święta - Walentynek (których ja nie obchodzę) i dnia kota( który obchodzę jak najbardziej ) - upiekłam rogaliczki własnie. Ale mało brakowało a by nie wyszły ;p . Zamiast masła dałam margarynę i chyba nie powinnam jej topić bo konsystencja która powstała nie miała zbyt wiele wspólnego z ciastem ... postanowiłam jednak sie nie poddawać i skoro i tak już miałabym to wywalić dodać na oko tyle mąki, żeby jednak jakieś ciasto powstało.... Finał był zaskakująco udany i smaczny ^_^ koraliczki zostały pochłonięte bardzooo szybko :)



A teraz jeszcze mnie jakieś przeziębienie dotarło - no tak cieplej sie zrobiło... wiosna idzie , przesilenie... jesienią mam dokładnie to samo :/ eh ... napar z imbiru i cytryny pije, jeszcze złote mleko z kurkuma planuje zrobić podobno tez pomaga... nie lubię leczyć się ta całą chemią choć czasem trzeba...
 Udało mi sie wczoraj wyrwac w końcu chwilkę, żeby do Was pozaglądac... ciekawe kiedy znów takową znajdę ... Dobo! miej więcej godzin!


A! Zapomniałabym pochwalić Wam sie moimi ostatnimi zakupami... zestaw małego koksa :D Czyli duzo mięska bo to białeczko a od białeczka rosną mięśnie :D
i.... mój nałóg...


18 komentarzy:

  1. Faktycznie dużo projektów przed Tobą, ale na pewno uda ci się to ogarnąć :) Zmiany się szykują, no i super :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawko na motor to super sprawa, udanej przeprowadzki i choć trochę chwili oddechu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcie w kasku, pozostałe też mi się podobają :) Rogaliki wyglądają bardzo smakowicie! Też ciągle cierpię na niedoczas, czemu doba jet taka krótka... Przeprowadzki są fajne! No i balkon! :D Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemny wpis. Dodaje motywacji do działania. :) Jak widzę te fragmenty Twojego życia, to już mam ochotę sama czymś produktywnym się zająć. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Noo nudzic ,to Ty sie nie nudzisz :)))) Powodzenia Zycze z prawkiem :)) Udanej przeprowadzki !!! :)) Co to za kolorowe sznurki ?? :)Zaciekawily mnie :) I znowu Slicznosci sie dziubia u Ciebie Pieknie :)) Pozdrawiam Cie cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo widzę, że oprócz robótek mamy jeszcze inne wspólne zainteresowania. Ja prawko zrobiłam parę lat temu. Trochę na przekór wszystkim. Nie jeżdżę sama, jakoś nie czuję się do końca pewnie.O wiele lepiej czuję się na tylnim siedzeniu :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę tu masę kolorowych planów a to takich trzeba mieć kondycję, zestaw koksa na pewno da da Ci odpowiedniego kopa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ Ty masz w sobie powera! Podziwiam szczerze. Tyle planów! Trzymam kciuki za realizację.

    OdpowiedzUsuń
  9. Im nas więej (kobietek ma motocyklach), tym lepiej.
    Trzymam kciuki!

    Co do herbaty z imbirem to pomaga ale zapobiegawczo.
    Ja popijałam codziennie od października i tak sezon grypy,
    katarków i kaszelków nawet mnie nie dotknął. Mimo że domownicy polegli ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wooho! Szalona kobieta z Ciebie :D powodzenia z prawkiem :D
    i z przeprowadzką też! To już nie będzie pokoju na poddaszu? :P a balkon fajna rzecz, sama mam i lubię ;)
    Mi się przeprowadzka szykuje latem... czas wyfrunąć z gniazda...

    Co do rogalików - wyglądają pięknie! Ja jakiś czas temu próbowałam robić moje pierwsze, ale ciasto drożdżowe, albo nawet półdrożdżowe mnie nie lubi... to chyba jakieś fatum, bo nigdy nie wychodzi takie, jak powinno :D ale za to w smaku były dobre :D
    i zamiast rogaliczki napisałaś "koraliczki" - to chyba zboczenie "zawodowe" haha :D

    Rękodzielniczo widzę, że wszystkie kolory tęczy u Ciebie - chyba przywołujesz lato? ;) uwielbiam takie kolorowe prace!

    Życzę zdrówka, teraz taka pora że faktycznie o przeziębienie nietrudno...

    OdpowiedzUsuń
  11. Duzo się dzieje u Ciebie. Co do prawka to polecam. Niesamowite uczucie kiedy wsiadziesz na motocykl i bedziesz tylko Ty i wiatr.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehe, Czarek w torbie przebija słodyczą rogaliki!:) No, to życzę Ci żebyś prawko szybko zrobiła i sprawnej przeprowadzki.

    Co to są te takie ładne wężowe??? Naszyjniki?

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisalas, ze jestes singielka ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam, ale pewnie w ostatnim czasie coś się zmieniło :)

      Usuń
    2. człowiek nawet nie wie kiedy to sie dzieje xD nagle po prostu ma pakować walizki i sie wprowadzać ;)

      Usuń
  14. Też chciałam robić prawko na motor xx lat temu, ale tata mi to wybił z główki argumentem, że nie mam gdzie trzymać motora i że w zasadzie są tylko 4 miesiące w roku by na nim jeździć... może kiedyś.

    A balkonu już Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń