wtorek, 21 lutego 2017

Coś dla Czarka ...

.... czyli 

Wpadłam na pomysł by w ramach wyzwania poczynić zabawkę, która już dawno planowałam dla Futra.
Powstała taka o to szara myszka, która swój początek miała od plastikowej kulki







Cezary bardzo się ucieszył z zabawki i zaraz porwał do zabawy






 Tak zaabsorbowanego zabawą zostawiłam go i poszłam coś tam robić. Po niespełna 10 minutach kot wrócił. Oczywiście już sie znudził.
I z ostentacyjnym "chylcie noski jestem boski"
ułożył się na kocu do snu.







Ja zaś po pewnym czasie kiedy poszłam do kuchni znalazłam zabawkę... w stanie pierwotnym...


Tak. Futro zeżarło . Włóczkę. 
Nie nie wiem jakim cudem on sie jeszcze (odpukać) nie zatkał tym wszystkim co pożera.

Wniosek? Kolejny raz kompletny brak poszanowania dla mojej pracy i miłości...


JAk mi sie uda to mam w planie jeszcze zdążyć zrobić kilka kulej na wyzwanie...ale już nie dla tego paskudy :P



9 komentarzy:

  1. Pewnie Czarek przyszedł Ci powiedzieć, że zabawka mu się zepsuła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihi, no mówiłaś, że lubi zjadać szydełkowe zabawki:) W każdym razie myszka była superowa:))

    Buziaki dla Ciebie i pogłaski dla Czarka!:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie kolor mu się nie podobał i zjadł z żalu że się z nim nie bawiłaś :) urocza ta myszka .... jeszcze przed pożarciem

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny ten Czaruś :) jest taki słodki, że nie można się gniewać tylko przytulać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja, super mysia :) A kociaczek mega słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Była sobie super myszka - ale Czaruś na pewno jest Ci wdzięczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehr to jest podziękowanie :)
    myszkę się zjada, więc ją zjadł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Chylcie noski jestem boski".. no popsrostu padłam ;))) hihihi.. Cezary jest fantastyczny! no a co do Twojej pracy to widocznie nie była wykonana z przykładną starannością ;), bo poszanowanie do Twojej pracy to miał.. przecież jej nie olał tylko się zaczoł odrazu bawić żeby Ci nie było przykro ;) .. a że się gdzieś tam w połowie zabawy rozleciała na czynniki pierwsze no to już hmm.. problem z konstrukcją.
    No ale tak całkiem serio to świetny pomysł z myszką. Dobrze że sfotografowałaś ją jeszcze zanim ją dałaś Cezaremu ;) Dziękuje za udział w zabawie Cyklicznego Szydełka. Pozdrawiam serdecznie DT DIY MAGDALENA

    OdpowiedzUsuń