sobota, 18 lutego 2017

Akademia Dobra i Zła. Długo i szczęśliwie

Pierwsza część była zachwycająca (KLIK).
Druga - ciekawa, z szybko toczącą się akcją (KLIK).
Trzecia... cóż, szału nie było.



To dość częsty przypadek, że kolejne części już tak nie powalają jak pierwsze. W tym przypadku sprawdza się to , choć, może, ma tu już jednak znaczenie wiek czytelnika.
Seria jest w typie "dla dzieci i młodzieży" choć będę się upierać, że pierwsza część potrafi zachwycić również dorosłego.
W ostatnim tomie jest już jak dla mnie za dużo z "młodzieżówki" - przystojnych chłopców i rozterek miłosnych. Po prostu już tego nie "czuje" :) i dostrzegam sporo banalności.
Do tego fabuła była chyba przesadnie zagmatwana i trochę na sile rozciągnięta.
Akcja ślimaczyła mi się potwornie i o ile poprzednie dwa tomy połknęłam w kilka dni to ten rozciągnął mi się w nieskończoność.
Doczytałam już z ciekawości i chęci zamknięcia historii do końca.

Żeby nie było tak najgorzej, kilka rzeczy było nawet ciekawie rozwiązanych, szczury pewnej Nigdziarki zauroczyły mnie kompletnie (choć - niestety- wystąpiły jedynie epizodycznie).



I tak o to dobrnęłam do końca serii :).
Jak wspomniałam pierwszy tom polecam każdemu z całego serca,
drugi warto przeczytać z ciekawości (a opowieść wciąż jeszcze sprawi przyjemność),
trzeci to już zdecydujcie sami ;) .

Ja na pewno będę wspominać przyjemnie świat stworzony przez autora i może kiedyś do niego wrócę :)


Ponieważ książkę zaczęłam w 2016 a skończyłam w 2017 to do wyzwania czytelniczego doliczam tylko tę ilość stron z tego roku ;)
czyli 137 str. :)

3 komentarze:

  1. Muszę sięgnąć po tą pozycję bo uwielbiam książki dla młodzieży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta seria jest na mojej liście, muszę przeczytać. Przeważnie tak jest, że następne części nie są już tak dobre jak pierwsze

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej serii, ale czuję, że to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń