piątek, 29 stycznia 2016

Okładka :)

W ramach ArtGrupyAtc co miesiąc 25tego
będą podawane tematy do stworzenia stron ArtJournalu .
Na ta okazje postanowiłam stworzyć osobny zeszyt, w którym te strony będę tworzyć :) .

Poniżej prezentuję okładkę :


Jako podstawa posłużyła mi stara książka, 
której okładkę pomalowałam farbą i pociapałam tuszem,
grzbiet obkleiłam koronką,
dodałam sznurek, koronkowy kwiatuszek, listek
a napis zrobiłam moim (jeszcze całkiem nowymi) literkowymi stempelkami.



Na tylnej okładce przysiadł motylek :)




wtorek, 26 stycznia 2016

Probny mini komin z kapturkiem

Mam w planie zrobić komin z kapturem :)
Ponieważ nigdzie niemoglam znaleźć odpowiedniego schematu ( plus taki który zrozumiem ;) )
intuicyjnie postanowiłam spróbować najpierw zrobić wersje mini.
I tak powstał zimowy kominek dla lalki :)








poniedziałek, 25 stycznia 2016

Winter Glow - zima pachnie ciepłym kocem ;)

Winter Glow

"Wosk ze świątecznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o „chrupiącym” zapachu zamarzniętych gałęzi drzew i świerkowych igieł, rozświetlonych bursztynowymi promieniami zimowego słońca."


To kolejny zapach z zimowej kolekcji Yankee Candle. Z początku nie mogłam go rozgryźć - przez folie nie wiele czuć, a zapach po roztopieniu unosił się powoli...otaczał ciepłem, rześkością i ... czystością :) tak mi się kojarzy. I jeszcze z czymś miękkim i przytulnym jak koc wyprany w pachnącym płynie do płukania :) . To miłe wrażenie :)




niedziela, 24 stycznia 2016

Popiół i kurz. Czyli pierwsza książka w 2016 :)

Juhu :) ! Udało mi się i
dokładnie 13.01. skończyłam czytać pierwszą książkę w tym roku :)

Lubuje się w fantastyce rożnego rodzaju
(bo to nie tylko elfy i wróżki jak mogą myśleć nie wtajemniczeni ;) )
i rok zaczęłam właśnie od tego gatunku.

"Popiół i kurz" Jarosława Grzędowicza
pochłonęłam dość szybko, ze smakiem. Znam tego autora z cyklu "Pan Lodowego Ogrodu"
(ogromne tomiska pożerałam w zeszłym roku)
i bardzo spodobał mi się Jego styl.

Bohaterowie w Jego książce - choć, jak to bywa z głównym bohaterem, zawsze przeżywają - nie są "bogami", odnoszą rany - nie jednokrotnie ciężkie - nie żyją w luksusach, są facetami, na których spotykając ich na ulicy pewnie nie zwrócilibyśmy uwagi , a jeśli jednak to raczej w negatywnym sensie ;).
"Opowieść z krainy pomiędzy" jest szara, trochę mroczna. Jak tytułowy popiół i kurz.
Spotkamy tam wiele groteskowych postaci, budzących mieszaninę lęku i współczucia.
Przeniesiemy się do krainy, której sekretów nie do końca chcemy poznać.

Czyta się dobrze, gładko i szybko. Akcja może tylko w paru momentach odrobinę się dłuży ale odbieram to jako zabieg wprowadzający bardziej w klimat miejsca.



Szkoda, że nie ma kolejnej części (przynajmniej nie dokopałam się do niej) bo z miłą chęcią poczytałabym jeszcze. Oj został nie dosyt.

A jeśli miałabym podsumować książkę w jednym zdaniu powiedziałabym, że boimy się piekła, a to czyściec powinien nas przerażać ;).
Bo kraina Pomiędzy 
to przede wszystkim 
popiół i kurz...

sobota, 23 stycznia 2016

Szydełkowy komplecik

Mitenki wydziergane jeszcze w zeszłym roku 
doczekały się pierwszego tegorocznego komina na szydełku :)
Włóczka jest bardzo przyjemna, a komi dość sztywny dzięki czemu nie opada
ale też fajnie się marszczy :)





środa, 20 stycznia 2016

Jak to z tym omletem :)

Czyli jak robię mój owsiany omlet :)
Dostałam od kilku z Was pytanie jak go robię więc dzisiaj żeby już wszystko było jasne 
postaram się w miarę zrozumiale i krótko napisać :)

SKŁĄDNIKI:

- jajka
- płatki owsiane
- przyprawy na słodko lub słono/ostro
- warzywa i mięsko lub owoce

Omlet robię trochę na oko :) mniej więcej na jedno jajko idzie pól szklanki płatków owsianych. Płatki zalewam woda lub mlekiem (nie za dużo,tak na wysokość płatków) w czasie kiedy te "mokną" białko ubijam. Żółtko dodaje do płatków i mieszam blenderem żeby rozdrobnić płatki . Przyprawiam zależnie od tego czy na słodko czy na słono :) . Białko dodaje do powstałej masy i delikatnie mieszam. Smażę na lekko nasmarowanej tłuszczem i rozgrzanej patelni pod przykryciem ok. 5-10 minut (zależy od nagrzania patelni) i przewracam i znów pod przykryciem.

Jeżeli robię na słono to na koniec do masy dodaje, wedle fantazji, np. podsmażoną kiełbaskę pokrojoną w kosteczkę, kukurydze, groszek, marchewkę, brokuły ( ja korzystam z mrożonych, nie gotowanych a tylko sparzonych").

Jeżeli na słodko to owoce kładę na gotowy już omlet :)

edit. na prozbę dodaje zdjęcia z poprzednich postów :)















wtorek, 19 stycznia 2016

Elza w wersjii mojej :)

Od Nowego Roku wpadłam w ciąg treningów 
- pięć w tygodniu po godzinie - 
uwielbiam ćwiczenia fizyczne i che w końcu zobaczyć efekty ;) .
Skutkuje to jednak tym, że w tygodniu po pracy i po treningu jestem padnięta i najchętniej po prostu sobie leżę. Ale coś tam powolutku dziubie, tylko dłużej potrwa czekanie na rezultaty ;)

Dzisiaj taki tam bazgrołek czyli Elza z Krainy Lodu 


















poniedziałek, 18 stycznia 2016

Grudniowy ShinyBox

Krótka relacja z Grudniowego ShinyBoxa




W środku znalazło się pięć pełno wymiarowo produktów, specjalna edycja peelingu parę próbek, a ja zamawiałam w ofercie gdzie załapałam się na dodatkowy prezent jakim jest baza pod makijaż.



  1. SIGNAL ♦ GRATIS ♦ Pasta do zębów Expert Protection - pasta jak to pasta przyda się :) a nawet akurat obecna mi się kończy więc choć nie jest to produkt powalający przy da się na pewno
  2. NEAUTY MINERALS Cień mineralny - "Mineralne cienie do powiek to naturalne kosmetyki do makijażu, zawierają czyste pigmenty mineralne, są niezwykle wydajne i bardzo trwałe. Cienie mogą być stosowane zarówno na mokro jak i na sucho. Uniwersalna gama kolorystyczna idealnie pasująca do każdego rodzaju urody. Nadaje blasku i subtelności makijażowi. Doskonałe zarówno do pracy jak i na szaloną sylwestrową noc."
    Niestety mi trafił się złoty. Jest on ładny i delikatny, rozświetla oko ale bardziej zadowolona byłabym z czarnego, który faktycznie mogłabym używać na co dzień.
  3. OILLAN Ochronny krem wzmacniający naczynka - Krem skutecznie wzmacnia naczynka oraz chroni nadwrażliwą skórę skłonną do zaczerwienień. Trokserutyna uszczelnia naczynka krwionośne, zapobiegając ich pękaniu i jednocześnie reguluje mikrokrążenie ograniczając rumień twarzy. Olej z ogórecznika lekarskiego i skwalan z oliwek intensywnie odżywiają i zmiękczają skórę oraz odbudowują jej barierę hydrolipidową. Witamina E chroni przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników, wspomagając naturalny system ochronny skóry. Alantoina i D-pantenol łagodzą podrażnienia i zaczerwienienia.
    Ten krem oddałam siostrze ponieważ w ogóle nie pasuje do mojej cery.
  4. VIANEK ♦ PREMIERA ♦ Krem pod oczy - Lekki krem o nietłustej konsystencji, nawilża i uelastycznia delikatną skórę wokół oczu. Połączenie właściwości ekstraktu z lnu oraz oleju z kiełków pszenicy gwarantuje wygładzenie, ukojenie i poprawę kolorytu skóry. Kosmetyk idealny do stosowania na dzień, pod makijaż, a także na noc, w formie maseczki.

    VIANEK Krem pod oczy to absolutna premiera i nowość na polskim rynku. Klientki ShinyBox mają możliwość przetestowania tego produktu jako pierwsze w Polsce!
    Krem ma leciutka konsystencje, delikatnie pachnie i na pewno przyda się zwłaszcza, ze akurat mam na wykończeniu krem pod oczy.
  5. MOKOSH ♦ EDYCJA LIMITOWANA ♦ Olejek do ciała Pomarańcza z Cynamonem - Mokosh Cosmetics jest producentem wyjątkowych kosmetyków naturalnych - genialnych w swej prostocie i ujmujących jakością surowców. To marka, która z sukcesem weszła na polski i europejski rynek i z dnia na dzień zyskuje coraz szersze grono stałych Klientów!
     
    W każdym grudniowym pudełku znalazł się Olejek z limitowanej edycji wyprodukowany przez markę MOKOSH na specjalne zamówienie ShinyBox. Kompozycja zapachowa pomarańczy z cynamonem zapewni Ci fantastyczne doznania i zapewni głęboki relaks w długie zimowe wieczory.
    Olejek pachnie bardzo fajnie pomarańczą z dużą dawką cynamonu, idealny po wieczornej kąpieli dodatkowo rozgrzea zapachem :) skóra jest po nim bardzo przyjemna.
  6. BODY BOOM ♦ EDYCJA LIMITOWANA ♦ Peeling kawowy „Cynamon” - Peeling z limitowanej edycji, dostępny tylko w ShinyBox. Stworzony z wysokiej jakości kawy i wielu naturalnych składników. Cynamon zawarty w tym produkcie poprawia mikrokrążenie i wygładza skórę, ma również działanie rozgrzewające, a przez to antycellulitowe.
    W skład peelingu wchodzą: kawa robusta, brązowy cukier, sól jeziorowa, czekolada, olejek makadamia, olejek arganowy, olejek migdałowy, witamina E.
    Lubie peelingi i zawsze jakiś mam. Zapach jest przede wszystkim intensywnie kawowy, cynamonu tam nie czuje. Fajnie peelinguje, ma konsystencje zmielonej kawy z cukrem.
  7. BIOLIQ ♦ GRATIS ♦ Zestaw próbek produktów do pielęgnacji. - Bioliq to innowacyjna marka dermokosmetyków przeznaczona do codziennej pielęgnacji, koncentrująca się na zaspokajaniu indywidualnych potrzeb skóry kobiet w każdym wieku. Wyjątkowa receptura marki Bioliq opiera się na naturalnych substancjach czynnych, otrzymywanych w wyniku ekstrakcji pozwalającej na skuteczne zachowanie ich unikanych właściwości.

    W każdym grudniowym pudełku ShinyBox znalazł się zestaw 5 próbek produktów do pielęgnacji marki BIOLIQ.

    Próbki jeszcze czekają na wypróbowanie. Osobiście nie jestem ich miłośniczką, wiele się umnie marnuje.

niedziela, 17 stycznia 2016

Post jedzeniowy 2

Dalej w temacie konkursu na SFD
Na początek sałatka warzywna z kiełkami, kurczakiem i serkiem pleśniowym


Coś dobrego na drugie śniadanie, deser lub po treningu 
koktajl bananowo avokadowy na mleko z czekoladą



Dalej omlet owsiany na słono, wielo składnikowy - kiełbasa, ser żółty, groszek, kukurydza,marchewka, a na górze pomidor i kiełki




I omleciki w wersji mini polane sosem śmietanowo koperkowym 
i  sosem pomidorowym zrobionym z pomidorów z puszki.

 


I na słodko z owocami :)



sobota, 16 stycznia 2016

ATC - S jak Styczeń

Co miesięczne ATC w ArtGrupieAtc
w tym miesiącu jest pod hasłem 
"S jak Styczeń"
interpretacja dowolna :)

W moim przypadku S jest jak Smak życia,
a sam smak przedstawiłam jako eksplozje kolorów czyli różnorodności :).

 Tło miałyśmy stworzyć samodzielnie  za pomocą dowolnych mediów. Ponieważ nie mam póki co żadnych profesjonalnych pobawiłam się farbkami, 
które nakładałam w przeróżne sposoby - patyczkiem do uszu, folią bombelkową, gąbeczką aż  końcu palcami (dzięki temu faktura jest nierówna i uwypuklona).
Na koniec wszystko pociągnęłam lakierem, a usta dodatkowo pomalowałam brokatem 
więc wszystko fajnie lśni i błyszczy :)
I dla wykończenia użyłam metalicznej miedzianej i srebrnej konturówki.





wtorek, 12 stycznia 2016

Mój jest ten kawałek omletu...

Jak wyyyyyciąąąągnęęęę łapkęęę 
odpowieeednioooo daleeekoooo ...


... zachaczem pazurkiem ....


...ale że coś się dzieje??? ...


... może nie zauważy ....