wtorek, 6 grudnia 2016

Wymianka Mikołajowa - czyli co poszło nie tak

Podsumowanie postaram się zrobić za jakiś czas bo teraz trochę zaganiana jestem oraz i tak nie mam wszystkich zdjęć.
No i własnie.

Miało być pięknie ładnie ale w sumie to nie wiem po co pisać regulamin skoro nie wiele osób się do niego stosuje :/ . Raczej więcej ani w blogowych wymiankach udziału brać nie będę a ni sama nie podejmę się organizacji....

1. Po to w regulaminie było dokładnie wypisane co ma znaleźć się w paczuszce by były one zrównoważone wartościowo i jakościowo. Nie było mowy o przydasiach... W przesyłce miał się znaleźć jeden większy konkretny prezent a już po zdjęciach widać, że nie które dziewczyny niestety dostały/dostaną cos co w porównaniu do nakładu ich  pracy nie da sie nawet porównać...

2. Własnie "dostaną" a nie dostały. A przecież wyraźnie była prośba o wysyłkę tak by dotarło DO 4.12.  tak by w Mikołajki każda za nas cieszyła sie prezentem.

Jakoś tak to nie wyszło.

20 komentarzy:

  1. Ja juz tez mam serdecznie dosc wymianek, zorganizowalam mini w KTM, to o zdj musze sie prosic, co druga osoba zapomniala, wiec musze pisac do jej pary, albo dowiaduje sie, ze zdj nie zrobi bo paczka zapakowana, wysle w pon, choc miala zrobic to do zeszlej srody... W innej wymiance zamowilam specjalnie materialy do pracy dla mojej pary w zeszlym tyg, a do dzisiaj ich nie wyslali, wiec jest szansa, ze i ja nawale...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się dostosowałam do zasad, bo od razu była mowa o bogatej wymiance. Starał się zrobić paczkę taką żeby wszystkie życzenia spełnić i dać wiele radości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że wymianka nie udała się do końca

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlatego lepiej umawiać się na wymianki z konkretnymi osobami. Takie zabawy są na prawdę fajne, ale niestety jest MASA nieodpowiedzialnych ludzi w internecie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mimo wszystko przepraszam, że nawaliłam ale nie myślałam że tak się los potoczy...

    Przykro mi, że wymianka nie wyszła.

    Obecnie mam już spokojniej w życiu i trochę w głowie, więc jak coś po Nowym Roku z nowymi siłami na pewno zgłoszę się do prywatnej wymianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężko też każdemu dogodzić bo dla każdego coś innego się podoba, ale dobrze Cię rozumiem, wymianki rozczarowują i to bardzo. Sama kiedyś zrobiłam porządną paczkę dla swojej pary, kupiłam materiały i w ogóle, a dostałam takie rzeczy,które do niczego mi się nigdy nie przydadzą :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam z niecierpliwością na post ze zdjęciami! Oby było miłe zaskoczenie i nie tak wielkie rozczarowanie jakie zakładam czytając Twój post!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlatego nigdy nie biorę udziału ani w wymiankach ani w candy... nie lubię tego. Pozdrawiam Cię serdecznie i przytulam mocnooooo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. i właśnie dlatego jetem sceptycznie nastawiona do tych wymianek i nie biorę w nich udziału :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie podejmowałam się organizacji wymianek ale naczytałam się mnóstwo takich postów jak ten. Wcale się nie dziwię, że się zraziłaś... ja się ostatnio bardzo dużo wymieniam na tej fejsbukowej grupie i widziałam, że Ty też :) tak jest chyba najlepiej, ugadywać się tylko z jedną osobą...

    OdpowiedzUsuń
  11. wiem, że chociaż jedyny wymóg spełniłam... doszło dzisiaj na Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. W banerze wysyłkowym jest wyraźnie napisane: WYSYŁKA DO 4.12, a nie, że ma dotrzeć do 4.12...to tak z kwestii formalnych. Co do zawartości, ja starałam się bardzo trzymać punktów dotyczących zawartości, więc mam nadzieję, że rozczarowania nie dotyczą mnie...choć wiem, że zdjęcia niestety fatalne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. punkt 1 regulaminu - zachęcam do przypomnienia w takim razie ;)

      Usuń
    2. W regulaminie jest, ale baner niestety myli. A to na niego głównie spoglądałam, żeby się nie spóźnić. Wymianka była mikołajkowa, więc ubzdurało mi się, że ma dojść na mikołajki. Doszło. Jeśli jednak jestem jedną z tych osób, która popsuła Ci humor, przepraszam bardzo.

      Usuń
  14. Co prawda nie miało dojść na Mikołaja tylko na 4.12, ale tak się zastanawiam co jest nie tak chyba z ludźmi, że to nie są pojedyncze przypadki. Wymianka miała być super, a uczestnicy nie wszyscy co prawda zepsuli zabawę - szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlatego omijam takie zabawy, a jeśli już mam chęć wymienić się, bacznie wybieram partnera do tej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uważam, że co nie jest zabronione w regulaminie to jest dozwolone. Nie wstydzę się, że wysłałam przydasie czyli włóczki. Jeżeli moją parą jest też osoba szydełkująca to taki przydaś sprawi na prawdę dużo przyjemności. Ja swoją paczkę odebrałam po 4 ale i tak jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam brać udział w wymiance. Oczekiwać na prezent i z napięciem otwierać karton. Bardzo dziękuję za zorganizowanie wymianki - dla mnie była to super zabawa. Czasem nie warto się zrażać bo dla osoby obdarowanej dana rzecz może być mało pracochłonna, a dla osoby wykonującej na prawdę wielka sprawa i zaangażowanie. Włożenie serca, czasu no i pomysłu. Liczy się gest. Doceniajmy małe prezenty i nie oczekujemy wielkich bo te małe często sprawiają nam więcej radości. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro to co nie zabronione w regulaminie to dozwolone to w sumie po co w ogóle pisac regulaminy ;) i nie chodzi o nie doceniane prezentów ale pewne deklaracje świadomie zgłaszających sie osób

      Usuń
  17. No szkoda, że nie poszło według planu. Ja Ci powiem, że jeszcze nie brałam udziału w żadnej wymiance.

    OdpowiedzUsuń