sobota, 17 grudnia 2016

"Nocny prześladowca" Chris Carter

Nocny prześladowca

"Na zapleczu nieczynnego sklepu mięsnego policjanci znajdują niezidentyfikowane zwłoki młodej kobiety, której zaszyto usta i… krocze. Do sekcji zwłok przystępuje doktor Winston i jego młodziutki asystent. Oględziny przynoszą jednak więcej pytań niż odpowiedzi, a ich tragiczny finał wywołuje niemałą panikę w szeregach policji LA. Rozpoczyna się intensywne śledztwo. Do akcji wkraczają Robert Hunter i Carlos Garcia ze specjalnej jednostki wydziału zabójstw. Detektywi odkrywają wkrótce, że prowadzone przez nich śledztwo łączy się ze sprawą porwania prowadzoną przez prywatną detektyw Whitney Meyers. Hunter nabiera też przekonania, że sadystyczny morderca mógł porwać nawet kilka kobiet jednocześnie, i najwyraźniej dopiero się rozkręca. Wkrótce policjanci znajdują kolejne zwłoki..."

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/




To, jak dobrze liczę, chyba moja trzecia książka w tym miesiącu :).
 Znów kryminał - jakoś ostatnio mam klimat właśnie na nie.
To jedna z tych książek, które swój potencjał pokazują dopiero po kilkunastu stronach. Z początku trochę opornie szło mi czytanie, nie potrafiłam się w nią wczuć. Do tego strasznie przeszkadzała mi forma króciuteńkich rozdziałów - niektóre mieściły się na dwóch stronach - rozpraszała mnie i wybijała z rytmu i szczerze, do teraz nie do końca widzę ich sens. Na szczęście po kilku w końcu wciągnęłam się na tyle, że udało mi się osiągnąć płynność i po prostu przestałam na nie zwracać uwagę.
 Kryminał jest dobrze skonstruowany. Historia z czasem robi się bardzo interesująca, do tego do chodzi analiza psychologiczna mordercy - czyli coś co lubię, postać staje się bardziej krwista, wymiarowa, a zbrodnia nie jest tylko byle jaka historyjką-sensacją.
Przy końcu byłam juz tak wciągnięta, że myślałam tylko o tym, żeby w końcu omotać się kocem ze szklaneczka whisky i dokończyć czytać :) .


Miłośnikom gatunku mogę spokojnie polecić ,a ja sama planuje sięgnąć po kolejne pozycje tego autora. 
A jak  mowa o autorze to warto wspomnieć, że studiował psychologię i zaburzenia kryminalne po czym pracował jako psycholog kryminalny, badał i przesłuchiwał licznych zbrodniarzy, w tym seryjnych morderców.

3 komentarze:

  1. Zachęciłaś :) Przeczytam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi super, a nazwisko i imię autora kojarzy mi się z wielu filmów, które wyświetla się na koniec filmu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie już sam autor. Muszę coś złapać i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń