czwartek, 22 września 2016

Tesa - przyklej zamiast przybijać ?

Tesa to firma, która między innymi ma w swojej ofercie tzw. plastry montażowe
i do ich przetestowania dostałam się właśnie dzięki Streetcom
 (a myślałam, że już o mnie zapomnieli ;) ) .



Plastry ,według tego co pisze producent, nadają sie do mocowania wszelkich przedmiotów o płaskim kształci, wadze do 2 kg oraz wystarczająco dużej, płaskiej powierzchni montażowej. Można ic używać do wieszania wszelkiego rodzaju dekoracji, przyborów kuchennych czy drobnych sprzętów biurowych.

Po nad to zachęca nas tym, że nie potrzebujemy juz wbijać gwoździ, wiercić dziur czy zmagać sie z usuwaniem pozostałości po klejących resztkach.
Do tego każdy przymocowany przedmiot można ponownie odkleić bez uszczerbku i przenieść w inne miejsce.



W paczce ambasadora znalazłam 2 opakowania plastrów dla siebie, opakowanie haczyków dekoracyjnych oraz dużych owalnych, girlandę dekoracyjną i przewodnik.
Plus, jak zawsze od Streetcom ,coś dla moich znajomych - ulotki i 3 rodzaje plastrów
( w tym miejscu zachęcam do zaglądania bo już już niedługo będzie post z propozycją dla Was ;) ).



Jak się sprawdzą ? Nie wiem, ale szczerze już od jakiegoś czasu chodziła za mną chęć wypróbowania tego typu montażu - zwłaszcza, że haczyki w łazience znów mi odpadły... ych!

Już niedługo moje wrażenia z użytkowania,
a już teraz zachęcam do wyrażania opinii co Wy sądzicie o takim rozwiązaniu?
Może miałyście już z nim do czynienia?
:)

8 komentarzy:

  1. Widziałam, chciałam takie kupić ale jakoś tak zleciało i zapomniałam :D Czekam więc z niecierpliwością na recenzję jak się sprawdzą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam taśmę. Obrazy bez ram na niej powiesilam. Zadowolenie średnie. Odklejably sie. Czesc z farba czesc bez

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam taśmę. Obrazy bez ram na niej powiesilam. Zadowolenie średnie. Odklejably sie. Czesc z farba czesc bez

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam takich plastrów, ale zawsze zastanawiało mnie czy faktycznie rzeczy na nich się trzymają. Czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa, czy dadzą radę tym 2kg i na jak długo? Testuj, testuj 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo tak znam ból odpadających haczyków...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy wpis, mam właśnie coś do przyklejenia. Jak kupię i wypróbuję to podlinkuję Twojego posta. Pozdrowienia cieplutkie przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też bym chętnie wypróbowała takie plastry, bo u mnie nie wolno w ścianach dziur wiercić:/

    OdpowiedzUsuń