niedziela, 24 lipca 2016

Niedziela z wierszem

kiedy zbyt nie ostrożnie
nadszarpujemy wieczory
zrywamy poły ciała
i odsłaniamy pozory
mrużymy usta zbyt czułe
by ranić je pocałunkiem
szarpiemy się z sobą nawzajem
jakbyśmy byli ratunkiem
ostatnim westchnieniem woli

powoli

jak niedopałek papierosa
ostatnim dogasam
złudzeniem

1 komentarz:

  1. Smutny wiersz, ale bardzo ładny i budzący emocje.
    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń