niedziela, 10 kwietnia 2016

Niedziela z wierszem

UROCZYSKO

przed snem
patrze z sufitu
łóżko uroczysko
pełne wykrzywionych
wczorajszych snów
czeka aż spadnę
w otwarte ramiona
mętności

kiedy wybieram białą ścieżkę
dryfuje
obrazy się wydłużają
dłonie miękną
królik zawsze ucieka
a ja gonie czas

opadam
a przecież
w mojej głowie
wszystko się unosi

ahoj
kapitanie
mureny zjadają moje myśli

na dnie rafy koralowej
bywa nie bezpiecznie

3 komentarze:

  1. Mój absolutnie ulubiony fragnemt: 'opadam
    a przecież
    w mojej głowie
    wszystko się unosi'

    Kojarzy mi się z tym momentem, kiedy sen miesza się z jawą i oba światy się przenikają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny wiersz. Najbardziej podoba mi się końcówka, która kojarzy mi się z morzem.

    OdpowiedzUsuń
  3. O jak miło sen powędrował w morską toń choć faktycznie niebezpiecznie :D

    OdpowiedzUsuń