środa, 16 marca 2016

Cezary - kot degustator

Dostaliśmy z Cezarym w ramach testowania na portalu TestMeToo
dwa opakowania mokrej karmy Royal Canin.
W każdym jest 6 saszetek jedzonka.




OPIS

SKŁAD: mięso oraz produkty pochodzenia zwierzęcego, ryby i produkty pochodne z ryb, zboża, roślinne ekstrakty białkowe, produkty pochodzenia roślinnego, sole mineralne, cukry.DODATKI (na 1 kg karmy): Dodatki dietetyczne: Witamina D3: 115 UI, E1 (Żelazo): 3,5 mg, E5 (Mangan): 1,1 mg, E6 (Cynk): 11 mg.

SKŁADNIKI ANALITYCZNE: Białko surowe: 12% - Oleje i tłuszcze surowe: 2,8% - Popiół surowy: 1,7% - Włókno surowe: 0,6% - Wilgotność: 79,5%. 




Poniżej relacja fotograficzna z degustacji.
Cezary od razu wyczuł - jak tylko zobaczył saszetkę - że to coś dla niego :)
 Po otwarciu rozległo się głośne żądanie by natychmiast przełożyć zawartość do miseczki.






Po chwili Czarne Futro całkowicie mnie zignorowało,
pochłonięte ochoczym szamaniem :).
Po tym , żę miseczka została wylizana do czysta - a do póki się tak nie stało, kocisko nie opuściło miejsca przy niej - wnioskuje , że karma co najmniej smakowała :)





Kota zadowolony.
Ja - firme znam, wiadomo dobra,
wiadomo droga ale na saszetki jako smakołyk co jakiś czas mogę sobie pozwolić.

<a href="https://testmetoo.com/raport/royal-canin/instinctive-w-sosie/201603/?pr=Royal%20Canin&np=Instinctive%20w%20sosie&k=6&token=61fd0e422ccd94989a57de481f3bb892&opinie=tak&PLP=1&utm_source=Blog&utm_medium=widget&utm_campaign=Royal_Canin_Instinctive_w_sosie"><img alt="TestMeToo - dołącz do nas" style="border: 0; outline: 0;" src="https://testmetoo.com/uploads/image/2016/03/25/92/54549.royal-canin-infoboxy-21-03-2016-1-003.jpeg"></a>

7 komentarzy:

  1. jakbym widziała mojego Tadeusza:) z tym, że mój nie w tym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej na temat kotów a w szczególności pożywienia dla nich się nie wypowiem, bo się nie znam, ale najważniejsze, że Kot zadowolony :)
    p.s. w odpowiedzi na komentarz do tego posta http://eetoilee.blogspot.com/2016/03/zabawa-karteczkowa-na-wielkanoc-etap-vii.html no to w tle są dwa jaja a nie serce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to niezły prezent dostałaś dla małego czworonoga, mój Kicior też uwielbiał royala po 1,5 roku przeszliśmy jednak na inną trochę tańszą ale nie marketową. Pozdrawiamy z Tao :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Te saszetki wcale nie są dobre, mają okropny skład. Wiesz co to produkty pochodzenia zwierzęcego? Jeśli nie to się ciesz, bo to nic dobrego :) I te zboża dla mięsożercy, ojojoj! Kiedyś też kupowałam te karmy, wszędzie je reklamują, ale kiedy się zagłębiłam w skład... no cóż, już przestawiłam kota na dobrą karmę suchą, teraz walczę o mokrą (niestety uzależniają jak chipsy czy fast foody dzięki dodatkom spożywczym). Pozdrawiam słodką czarną kulkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki kochany jest Twój kiciuś. Widać, że karma mu smakuje. Mój kocurek też uwielbia mokrą karmę. Szkoda, że mi się takie testowanie nie trafiło. Max byłby przeszczęśliwy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kot zajada więc smakuje :) ciekawa jestem czy moja wybredna bestia by się skusiła, czy próbowałaby zakopać... :D

    OdpowiedzUsuń