niedziela, 24 stycznia 2016

Popiół i kurz. Czyli pierwsza książka w 2016 :)

Juhu :) ! Udało mi się i
dokładnie 13.01. skończyłam czytać pierwszą książkę w tym roku :)

Lubuje się w fantastyce rożnego rodzaju
(bo to nie tylko elfy i wróżki jak mogą myśleć nie wtajemniczeni ;) )
i rok zaczęłam właśnie od tego gatunku.

"Popiół i kurz" Jarosława Grzędowicza
pochłonęłam dość szybko, ze smakiem. Znam tego autora z cyklu "Pan Lodowego Ogrodu"
(ogromne tomiska pożerałam w zeszłym roku)
i bardzo spodobał mi się Jego styl.

Bohaterowie w Jego książce - choć, jak to bywa z głównym bohaterem, zawsze przeżywają - nie są "bogami", odnoszą rany - nie jednokrotnie ciężkie - nie żyją w luksusach, są facetami, na których spotykając ich na ulicy pewnie nie zwrócilibyśmy uwagi , a jeśli jednak to raczej w negatywnym sensie ;).
"Opowieść z krainy pomiędzy" jest szara, trochę mroczna. Jak tytułowy popiół i kurz.
Spotkamy tam wiele groteskowych postaci, budzących mieszaninę lęku i współczucia.
Przeniesiemy się do krainy, której sekretów nie do końca chcemy poznać.

Czyta się dobrze, gładko i szybko. Akcja może tylko w paru momentach odrobinę się dłuży ale odbieram to jako zabieg wprowadzający bardziej w klimat miejsca.



Szkoda, że nie ma kolejnej części (przynajmniej nie dokopałam się do niej) bo z miłą chęcią poczytałabym jeszcze. Oj został nie dosyt.

A jeśli miałabym podsumować książkę w jednym zdaniu powiedziałabym, że boimy się piekła, a to czyściec powinien nas przerażać ;).
Bo kraina Pomiędzy 
to przede wszystkim 
popiół i kurz...

6 komentarzy:

  1. A ja sobie obiecałam, że do obrony nie przeczytam żadnej książki :P żeby nie zajmować tym głowy... chociaż ostatnią chyba czytałam pod koniec grudnia, i już strasznie mnie ciągnie do czytania... a obronę mam za niecałe dwa tygodnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za fantastyką, ale tata pochłonął poprzednie książki Grzędowicz, muszę mu tą polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo zaciekawiłaś mnie... muszę się rozejrzeć za tą książką...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam fantastykę. Z wielką przyjemnością sięgnę po tą pozycję. Może nie dasz wiary ale ja właśnie pochłaniam Eragona - o jakiż brak u mnie oczytania i ogłady aby dopiero teraz GO odkryć!!! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi interesująco i aż mam ochotę przeczytać.
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń