niedziela, 1 listopada 2015

Niedziela z wierszem

wybacz
jestem dzisiaj
trochę pognieciona
piersi zagięły
paradoks kilku nocy
w skurczonym żołądku
jeszcze trawie motyle
kolana nie poradnie
zaplątane w podłogę
ogłaszają sąsiadom
zdobycie Everestu


rano wstanę wcześnie
zmienię prześcieradła

3 komentarze:

  1. poruszający wiersz... pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihi, nie ważne że padnięta, ale za to szczęśliwa:))

    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń