środa, 7 października 2015

Jak perły sprawdziły się w praniu - moja opinia


Producent pisze, że perły to połączenie proszku i żelu,chronią pralkę przed kamieniem,chronią kolor tkanin lub wybielają i chronią biel, są bezpieczne dla alergików, na jedno pranie jedna perła co ma być ułatwieniem w trakcie prania, są produktem polskim, posiadają dodatek odplamiacza i zapewniają długotrwały oraz przyjemny zapach.




Zalecane jest pranie w temperaturze minimum 40 stopni i w cyklu prania minimum 40 minut. To pozwoli na całkowite rozpuszczenie się pereł oraz zawartego w niej proszku.



BIAŁE PRANIE - JAK WYSZŁO ?

 Jak widzicie na zdjęciu perły są w praktycznym plastikowym pojemniku.
Na co dzień używam płynu do prania, który przywozi mi ciocia z Niemiec więc jestem przyzwyczajona do naprawdę ładnego zapachu. Jednak zawsze mam ciutkę problemu z wlewaniem płynu, perły byłyby prostszym rozwiązaniem, i szybszym.

Jeśli chodzi o tego typu produkt na początku zwracam uwagę czy dobrze się rozpuszcza (miałam przypadki kapsułek piorących z innej firmy i zostawały takie nieprzyjemne -jak to nazywam mało profesjonalnie - "glutki" . Tu wszystko fajnie się rozpuściło.

Wybielenie, nie wiem, ciężko mi to stwierdzić. Plamy świeże sprały się ładnie ale te nie sprane w poprzednich praniach już niestety pozostały.

Zapach? Tak jak pisałam jestem przyzwyczajona do naprawdę ładnego intensywnego zapachu i tu minus dla Perluxa - zapach nijaki i mało wyczuwalny. Myślę, że rozwiązaniem będzie dodanie kapki wcześniej wspomnianego płynu (choć tym samym troszkę mija się to z celem bo w końcu perły miały sprawić , że wystarczy samo ich użycie).




CIEMNE PRANIE:

- zapach - nadal jak dla mnie brak zapachu
- perła rozpuściła się dobrze, nie zostawiła śladów proszku 



Jeśli chodzi o łatwość użycia, mogę spokojnie polecić. Dla mnie sporym minusem jest brak ładnego , długotrwałego zapachu.

6 komentarzy:

  1. NO JA CZEKAM NIECIERPLIWIE NA PRZESYŁKĘ

    OdpowiedzUsuń
  2. ja swoją przesyłkę dostałam ślicznie dziękuję :) pytanie jest tylko takie czy pierzesz bez płynu do płukania? bo raczej t właśnie on zostawia zapach... a zapach proszku przeważnie jest słabo wyczuwalny.. jak to prać bez płynu?

    OdpowiedzUsuń
  3. a to z takimi piorątkami nie miałam do czynienia.
    Prałam w kapsułkach które były tak zapakowane jak owe perły, ale w obu przegródkach był płyn i przyznam, że pranie ładnie pachniało.
    Prałam też w tabletkach, bez żadnej obwolutki że tak powiem i były one dwukolorowe i był to jakby sprasowany proszek. też dobrze się w nich prało, ale zapach nie był tak fajny jak tych co składały się z 2 płynów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze czekam na swoją próbkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie odpadaja, natomiast kapsułki do prania vizir i ariel sa jednego producenta z identycznym skladem i identycznymi napisami, rozni je tylko minimalnie kolor zelu i nieco inny zapach. dla mnie to kolejne robienie ludzi "w balona" :) i faktycznie jedne kapsulki w cyklu 40stopni 30minut pozostaly gluty- nie zauwazylam ich od razu i jak wyschlo stalo sie to twarde i pranie w 60 stopniach dopiero to dopralo-nie wszystkie rzeczy moge prac jednak w 60stopni:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie lubię, jak zostają gluty, także tu plus. Ta bezzapachowość by mnie jakoś nie zniechęcała, ale to dlatego bo lubię dodawać płynu do płukania.
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń