poniedziałek, 10 sierpnia 2015

ORGINAL SOURCE XXX MINT - ratunek na upały



Kiedyś dostałam próbkę tego żelu tylko chyba wersje dla kobiet. Nie mam pojęcia czym się różni od tego po jedyne co czuć to... mięte :) .
Pamiętam, że umyłam się nim zimą... i potem siedziałam pod kocem bo tak chłodziło!
Przypomniałam sobie o tym dzisiaj i pomimo, że żel jeszcze mam postanowiłam go kupi - desperacko w te upały chwytam się każdych pomysłów.
Ponieważ nie było wersji damskiej, wzięłam męską bo tak jak wspomniałam jedyny zapach to mocna mięta :).
Właśnie wyszłam z pod prysznica - relacja wiec świeża :D - i powiem , Wam, że w kabinie zrobiła się komora inhalacyjna ^_^ cudny zapach i już podczas mycia przyjemnie chłodzi , a po wytarciu nadal pozostaje uczucie chłodu na skórze.... jej jakie to przyjemne :)

Tak że ze spokojem mogę polecić :).



Miałysci kiedyś do czynienie z tą firmą i tym żelem?

6 komentarzy:

  1. Jak i dobrze :) Zazdroszczę ochłodzenie (delikatnego) :)
    Ja nie miałam do czynienia z tą firmą, ale z chęcią bym spróbowała :)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze też chyba mam mietè. Musze sprawdzić.

    Kochana dostałam potwierdzenie. Na koniec sierpnia będzie nowy JoyBox!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak ja od 1,5 roku myje się już tylko tymi żelami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żele tej firmy bardzo lubię, obłędnie pachną :) Tego nie miałam okazji używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię go. I rzeczywiście przyjemnie chłodzi. Cos idealnego na upały, chociaż w Anglii nie jest zle ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem, że te żele pachną bosko, a że miętę ostatnimi czasy lubię, a i mój luby też... to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń