niedziela, 9 sierpnia 2015

Niedziela z wierszem

jak bardzo jesteśmy nie poprawni...


w dłoniach mocno ściskamy
serca na patykach
i dla bezpieczeństwa
wymieniamy się nimi
nie ściągając papierka 


z braku wisienki na torcie
jemy tylko arbuzy

3 komentarze:

  1. Hehe arbuzow nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre ,) mówi się o niepoprawności mając często na myśli romantyków...a tutaj odwrotnie. Poprawnie by było gdybyśmy szli na całość, ryzykowali, nie bali się ukazywać uczuć...lepiej spalić się tysiąc razy, niż nigdy nie być sobą.
    Kochać i nie oddawać siebie w 100% to jak lizać lizaka nie zdejmujac papierka...
    Arbuzy dają ukojenie niemal natychmiast, ale zaraz potem znów odczuwasz głód i pragnienie...

    To lubie. Parę słów a skłania do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń