piątek, 31 lipca 2015

Ogródek z Biedronki :) i nalewka z mięty

Lubie Biedronke, można tam znaleźć naprawdę ładne rzeczy. Ostatnio trafiłam na takie puszeczki-doniczki i od razu skojarzyło mi się z ziołami (które również można dostać w tym sklepie).
I tak powstał mój osobisty , malutki, ziołowy ogródek :)


Będąc na działce u wujostwa, jakiś czas temu, zaczęliśmy temat nalewek i wujek polecił mi nalewkę z mięty, która to mogłam sobie u nich naciąć.
Do tej pory przywoziłam od taty ususzoną mięte na herbatę, o nalewce jeszcze nie słyszałam. Podobno świetna na żołądek.
Według jego zaleceń, miałam świeże listki mięty zalać rozwodnionym spirytusem i odstawić na jakieś 6 tygodni.
Po tym czasie zlać spirytus a listki zasypać cukrem - i znów na 6 tygodni.
Po tym czasie zlać wywar z mięty i cukru do wcześniej zlanego wywaru i zmieszać.

Mam nadzieje, że wyjdzie ;p.
Ale przekonam się o tym dopiero za jakieś dwa miesiąc z hakiem :P .

8 komentarzy:

  1. fajne puszeczki :) a nalewkę miętową miałam spróbować zrobić, zaczekam na efekty Twojej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny masz teraz "ogródek", a biedronka faktycznie.... czasem skrywa rózne tajemnicze rzeczy.... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też widziałam te osłonki w Biedrze :)
    ja też mam swój mini ogródek, na balkonie :) mam miętę, oregano i melisę :)
    ciekawa jestem tej nalewki, ja z mamą w zeszłym roku robiłam syrop miętowy i ekstrakt do ciast :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no, to jak się uda to wiadomo u kogo robimy zlot ;) Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. możebyć całkiem saczne, ja w tamtym roku pędziłam wino ziołowo ryżowe z mięty i melisy, było pyszne, takie ziołowe sake mniam polecam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa tego jestem. Też pierwsze słyszę o nalewce z mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm, miętóweczka - koniecznie daj znać, jak wyjdzie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa jestem efektu. Koniecznie napisz, czy to się udało i jak smakuje:)

    OdpowiedzUsuń