niedziela, 15 marca 2015

Na końcu języka

***

kiedy mnie w końcu dogonisz
kiedy mnie w końcu pochwycisz
przeleje się między palcami
zatrzymam gdzieś na granicy
szeroko rozłożonych
obietnic


przepłynę wzdłuż i zatopię
Twój okręt nim jeszcze wypłynie
uklęknę między wargami
rozpuszczę w czerwonym winie
zatrzymam na końcu 

języka

4 komentarze:

  1. ładny tekst...
    udanego niedzielnego wypoczynku życzę

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Bardzo lubię takie wiersze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. powinnam zebrać i wydać swoje wiersze:)

    OdpowiedzUsuń