niedziela, 14 grudnia 2014

Ostatnie choinki

Choinka jak ja to mówię w "doniczce" czyli wbita na laskę cynamonu i "posadzona" w pudełeczku, które potem ozdobiłam cynamonem - ma imitować bale drewna ;p
i pastą śniegową.


Druga malutka, z koronki. Również "doniczkowa".

A tu razem, żeby było widać różnice wielkości.

12 komentarzy:

  1. Piękne choinki. Szczególnie ta pierwsza. Prawdziwa uczta dla oczu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne choinki, ale ta mniejsza bardziej mi się podoba :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dość ze śliczne to jeszcze jak one muszą pięknie pachnąc :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie choineczki są cudne :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. obie boskie ;) ale mnie osobiście do gustu przypadła ta większa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta mniejsza jest sliczna!
    Mam nadzieje, ze i mi przed swietami uda sie pochwalic pracami swiatecznymi!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne choinki robisz :) Bardzo pomysłowe. Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę pięknych choinek ja chodziłam kilka razy koło stożków ale się nie zdecydowałam kupić i zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Choinki bardzo pomysłowe,ta z koronką delikatna,ale obie mają urok i przybliżają nas do świąt:)

    OdpowiedzUsuń