piątek, 12 września 2014

Woski zapachowe Yankee Candle cz. II

Dzisiaj druga odsłona mojej przygody z woskami zapachowymi Yankee Candle :) .

Drugi zapach, który zaprosiłam do domu to

ORANGE SPLASH

                "Świeżo przygotowana, lekko zmrożona, podana w oryginalnej formie oranżada pomarańczowa gotowa do... natychmiastowego powąchania! Aromaterapeutyczna niespodzianka od Yankee Candle, zaplanowana specjalnie na nadchodzące, upalne dni. Orange Splash to po prostu eksplozja cytrusowej świeżości. W pięknie wybarwionej, bardzo żywiołowej tarteletce mieści się esencja wydobyta z całego kosza południowych, bardzo soczystych owoców. Pomarańcze są tu słodkie i rześkie jednocześnie. Zapach, mimo że jednoskładnikowy, nie jest mdły, nie nudzi się i nie przejada. Pomarańczowa esencja fantastycznie wypełnia pomieszczenie, odświeża przestrzeń i stawia sprawny odpór męczącym upałom. Uroczy wosk Orange Splash to zastrzyk pozytywnej energii, zapachowy antydepresant i aromatyczna bomba, w której zakocha się każdy wielbiciel naturalnych, mocno cytrusowych nut."

Ten zapach jest równie ładny jak wcześniejszy,do tego jakby wyraźniejszy i bardziej intensywny. Lubię zapach pomarańczowy więc mi pasuje,choć tu bardziej faktycznie kojarzy się z oranżadą. Kominek stoi sobie w przedpokoju, ja leżę w łóżku w pokoju i zapach wyraźnie do mnie dociera (choć przypominam, ze daleko nie ma ;) ale jednak do drugiego pomieszczenia :) ).


Woski możemy używać wkładając całą "babeczkę" do czarki naszego kominka
lub odłamując dogodny dla nas kawałeczek - w ten sposób możemy tez mieszać i tworzy własne zapachy.
Na pierwszym zdjęciu powyżej roztopiony wosk lekko podgrzany wyciągnięty z miseczki kominka.
Poniżej podzielony już prze zemnie drugi wosk,
który dalej włożyłam do drugiego kominka na wcześniej używany wosk Black Cherry.
Myślę, że możliwość samodzielnego mieszania zapachów to przyjemna zabawa.
Kuszą mnie jednak niesamowicie inne zapachy wosków takie idealne na jesień, które możemy znaleźć we wspomnianym już wcześniej sklepie KLIK.


A jak przy zapachach jesteśmy to zapraszam na moje Pachnące Mini Rozdanie :)




5 komentarzy:

  1. Te woski są naprawdę super:) Ja tylko rozpakowałam i zapachnił mi całe mieszkanie, bez podgrzewania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe :) Lubię świeczki zapachowe i zastanawiam się jak sprawowałby się taki wosk.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego zapachu, ale mam inne i też uwielbiam te woski :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jutro, a w zasadzie dzis wybieram sie do IKEI to pewnie jakies swieczki wpadna mi do koszyka ;)

    Piekny ten Twoj "kominek"

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny gadżet, będę musiała wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń