sobota, 6 września 2014

Woski Yankee Candle

Jesienią lubię otaczać się w domu pięknymi zapachami.
Od zawsze są to świeczki. Często olejki zapachowe. Czasem kadzidełka.
W tym roku postanowiłam w końcu poznać się bliżej z woskami zapachowymi.
Przeszukałam wszystkie sklepy w moim mieście i w końcu na nie trafiłam. Niestety wybór był bardzo marny - następnym razem zaszaleje w sklepie internetowym ;) .

Zdecydowałam się na dwa zapachy.

Dzisiaj w moim Pokoju na poddaszu pachnie

BLACK CHERRY

"Są dojrzałe – nawet nie czerwone, ani nie karminowe! Są prawie czarne, głęboko bordowe – idealnie okrągłe i doskonale soczyste. Kuszą swoim słodkim aromatem i przywodzą na myśl najcudowniejsze chwile beztroskiego dzieciństwa, kiedy żadne, najwyższe nawet drzewo nie było przeszkodą do tego, aby skosztować świeżych czereśni. Ten smak i ten właśnie zapach – aromat cudownych, zapowiadających letnie upały czereśni – zamknięty został w woskowej masie Black Cherry. I to ten zapach może nam dzisiaj towarzyszyć na co dzień – dokładnie wtedy, kiedy mamy ochotę sięgnąć po odrobinę owocowej słodyczy, albo zanurzyć się we wspomnieniach z dzieciństwa."

Zapach ładny. Jak dla mnie delikatny, przyjemny, owocowy. Rozchodzi się powolutku wraz z rozpuszczeniem się wosku. Kominek postawiony w strategicznym miejscu - moim małym przedpokoju pomiędzy pokojami - pozwalał na to by aromat idealnie rozchodził się na wszystkie pomieszczenia.
W niektórych olejkach zapachowych drażniły mnie chemiczne nuty i fakt, że często w chwili nie uwagi woda wyparowywała i to co zaczynało przesycać powietrze nie było najpiękniejsze.
Kadzidełka natomiast czasem bywają zbyt duszące i niejednokrotnie wzmagały np. ból głowy.
Woski nie mają tych minusów - nigdy do końca nie odparowują, zapachy są delikatniejsze.


Następnym razem podzielę się z Wami wrażeniami jakie wywarł drugi zapach wosk
oraz dla nie wtajemniczonych opowiem dokładniej jak je używać :).
A jeśli już teraz chciałybyście zakupić takie to zapraszam TU .



9 komentarzy:

  1. Też wsiąkłam w woski yankee candle :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Narobiłaś mi smaka, pewnie i ja spróbuję wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie teraz :))) pierwszy raz w życiu próbuję tego wosku :) W ogóle zapachowego wosku. Pięknie pachnie ;)) tylko nie wiem, jaki mam zapach, bo dostałam kiedyś w wygranym candy.
    :)
    Chętnie kupię kolejne zapachy, bo też na jesień uwielbiam. Dzięki. Pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Już lukam w sklepiku, ależ duży wybór :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam tych wosków, a tyle dobrego o nich słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam wosków, kto wie może spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odnośnie kadzidełek warto kupować te naturalne,to samo tyczy olejków,świec i wosków gdyż syntetyczne zawierają szkodliwe substancje.oczywiście użycie ich od czasu do czasu nie zaszkodzi.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od paru dni odpalam biedronkowa sliwke! Bardzo lubie czuc ten delikatny ich zapach!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety jestem uczulona na wszelkiego rodzaju zapachy i jak jest ich w domu za dużo,to mnie mdli i chodzę jak pijana;)
    O ile świeczki jestem w stanie wytrzymać,to kadzidełka odpadają całkowicie.

    OdpowiedzUsuń