sobota, 13 września 2014

Książki na jesień (i nie tylko)

Czyli spory stosik literatury zaległej i przybywającej,
którą planuję przeczytać - mam nadzieję - maximum do Grudnia.
I tym samym tak jakby powstał drugi projekt na jesień - tym razem czytelniczy.

Tu fragmęt mojego stałego księgozbioru z dawnych lat - jak to Pan Ćwiek (autor Kłamcy) powiedział na jednym ze spotkań z czytelnikami "Książki drukowane są dla fetyszystów" - jestem więc 100% fetyszystką w tej dziedzinie . Kocham zapach druku i kartek, dotyk i szelest stron i sam fakt trzymania tomu w ręce :).

A Wy? Jesteście fetyszystkami ? :P
Na półeczce widać obrazek od kgosi oraz wspomniany wosk Yankee Candle w nowym kominku.

A to właśnie wspomniany zbiorek czekający na przeczytanie - całkowity misz masz od fantastyki, przez literaturę obyczajową, historyczną ("Dziewczyny z powstania" - brak na zdjęciu bo doszły dzień później)) okraszone opowieścią z orientu.
Jesień sprzyja wyprawie z książką w romantycznie obsypane liśćmi tereny :) .
Dziś niestety to się nie uda ze względu tak czasowym jak i fakt, że na obecną chwilę za oknem jedyne co widzę to gęsta mgła o.O .
Tak więc dzisiejszemu czytaniu towarzyszyć będzie bardziej koc,herbata i domowe zacisze .


12 komentarzy:

  1. Niezły stos.. ja przełamuje się do czytania. Kiedyś czytałam mnóstwo książek, teraz niestety to zanikło.Ale tez mam kilka które czekają na przeczytanie. .jesień sprzyja temu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny stosik :) Powodzenia w realizacji twojego projektu czytelniczego :) Ja też mam trochę książek do przeczytania i systematycznie staram się je czytać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz stawiam na kryminały Jo Nesbo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja też uwielbiam czytać książki ;) jakoś w wakacje przeczytałam ich baardzo mało, co mnie dziwi, ale... już za chwilę początek roku akademickiego więc będę czytać więcej :D

    Miłego czytania! U mnie piękne słonko i bardzo ciepło - pewnie ostatnie podrygi lata :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czytać - dla mnie każda pora roku jest dobra na czytanie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja również uwielbiam czytać, swego czasu uzbierałam taki stos książek że musiałam wynieść je do biblioteki bo już nie miałam miejsca w domu:) uwielbiam zapach druku i papieru:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie zdjęcie to coś o czym marzę od dawna - cisza, spokój, kocyś, kawka i domowy ogródek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ genialnie piękne zdjęcie z trampkami i książką, i przyrodą, i tak dalej. W zasadzie słowo "genialne" tu nie pasuje, bo to zdjęcie jest takie ciche, delikatne, radosne i przyjazne człowiekowi i środowisku:-), a wyraz "genialny" taki krzykliwy. Ale zdjęcie wspaniałe bardzo, a bardzo.
    Przyzna się, że również jestem fetyszystką książkową. Uważam, iż oburzającym jest, iż nikt do tej pory nie wymyślił perfum, no choćby mgiełki do wnętrz, o zapachu książki. Ja wącham każdą książkę. Te świeżo wydrukowane przyprawiają o zawrót głowy, zarówno zapachem jak i obietnicą przygody, innego świata, podróży w i inne miejsca i do innych ludzi, w inne uczucia. A te wypożyczone z biblioteki także mnie kuszą zapachami lat, które przeżyły leżąc na półkach i spotykając innych czytelników. Lubię też sięgać po książki, które kupował mój tato, a które teraz stały się moimi książkami. I podkreślenia mojego taty, zawsze "sprawdzam" czy jego zdania są moimi zdaniami.
    Książki drukowane, grube tomiszcza, cienkie tomiki poezji, wielkie powieści, małe zbiorki opowiadań... Nic się do tego nie da porównać. Otworzenie książki, pierwsze zdanie, zapach kartek, przewracanie stron, szelest... Poezja w czystej postaci.
    A już książka jesienią... Ochy i achy bez końca. Twój plan czytelniczy, a zwłaszcza entuzjazm Twój i fetyszyzm przez to uwielbienie wychychający to jest to, co Tygrysy lubią najbardziej.
    A ja właśnie czytam "Stulecie" Herbjorg Wassmo". Polecam bardzo. A że często czytam symultanicznie, więc koło łóżka mam i "Ości" Karpowicza, także polecam, oraz książkę Jacka Dehnela "Młodszy księgowy. O książkach, czytaniu i pisaniu" - wielce zacna i prześwietna rzecz.
    Pozdrawiam jesiennie, czytelniczo, dalej zachwycając się ostatnim zdjęciem:-)
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  9. Ladny stosik jak na 2 miesiace ;)

    U mnie wczoraj w nocy byla mgla jak diabli, ale za dnia piekna pogoda. Niestety teraz zaczelo padac...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też uwielbiam książki, to moje uzależnienie, więc rozumiem Cię doskonale:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytanie książek to moja druga pasja,w sierpniu postawiłam na przygody Stephanie Plum komedia kryminalna,tak mnie wzięło że przeczytałam wszystkie części wydane w kraju,czyli 13 sztuk.To mój rekord w jednym miesiącu,zarówno w czytaniu jak i w wydanej kasie.
    Co do fetyszu książek to lubię wszystkie wydania,te drukowane i te elektroniczne,najważniejsze by dobrze się je czytało.
    Jednak papierowe wydania mają zawsze pierwszeństwo.
    Miłego czytania wybranych pozycji na jesienne dni:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak!Książka to jest to co tygryski lubią najbardziej.Ja tylko i wyłącznie korzystam z papierowych wydań.Ostatnio zrobiłam niezły zapas.Miał mi wystarczyć na długo po czym większość pochłonęłam w przeciągu dwóch ostatnich miesięcy i nie pozostaje nic innego jak rozglądać się za następnymi interesującymi lekturami:P

    OdpowiedzUsuń