piątek, 8 sierpnia 2014

Żel ActiveProtection


Od producenta :

"GINEintima Żel do higieny intymnej ActiveProtectionTM to żel do codziennej pielęgnacji i higieny intymnej. Dzięki fizjologicznemu pH i bardzo delikatnym, niejonowym substancjom myjącym, żel łagodzi podrażnienia i stany zapalne okolic intymnych. Specjalna formuła ActiveProtectionTM opracowana przez lekarzy ginekologów sprawia, że preparat pomaga chronić miejsca intymne przed infekcjami. Żel delikatnie oczyszcza, zapewniając długotrwałe uczucie świeżości oraz pomaga zachować naturalne pH okolic intymnych"

"Starannie dobrany, bogaty skład
 Żel zawiera składniki najwyższej jakości dobrane przez lekarzy ginekologów w oparciu o aktualną wiedzę i badania tak, by zminimalizować ryzyko podrażnień i uczuleń."



"Dla kogo
Żel może być stosowany przez wszystkie kobiety, niezależnie od wieku, także przez kobiety w okresie ciąży i laktacji, podczas menstruacji oraz menopauzy.
Żel zaleca się do stosowania w codziennej higienie okolic intymnych:
jako wyjątkowo delikatny preparat myjący,
(...)
jako preparat pielęgnacyjny w trakcie leczenia infekcji"
W mojej opinii:

Póki co wrażenia są takie - żel o delikatnie mydlącej konsystencji, praktycznie bez zapachowy.
Buteleczka dość mała i szkoda, że nie posiada pompki ale z drugiej strony wygodna jeśli idzie o zabranie ją w podróż.

Cena:
9zł - 15zł

 myślę, że cena nie jest wygórowana
choć miałam żel intymny z Ziaji w dużo większej butelce, tańszy i byłam również z niego zadowolona.

A jak u Was? Macie swoje "faworyty" w tej dziedzinie czy chętnie wypróbujecie nowości ?
:)


4 komentarze:

  1. Ja pozostaje wierna lactacydowi, moje wszelkie dolegliwości czy podrażnienia minęły od kiedy używam, nawet w przerwie próbowałam czegoś innego i znów wróciły także już od 3 lat jestem mu wierna

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie cena nie jest taka zła, tylko czy ma to przełożenie na jakość? Jestem ciekawa jak będzie się zachowywał w dalszym zastosowaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam swój ukochany żel z Bielendy, którego nie wymienię za żadne skarby :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w sumie od wiekow uzywam zeli z avonu i jakos nigdy nie myslalam nawet o zmianie, wiec nie mam zadnego porownania z innymi zelami. Raz sprobowalam kremowego zelu z avonu i z nim sie meczylam, wiec szybko wrocilam do zwyklego zelu avonowskiego. Chyba nigdy nie bede fanka zadnych kremowych zeli czy to do intymnej, pod prysznic czy do twarzy, jakos w ogole mi nie odpowiadaja.

    OdpowiedzUsuń