poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Tzw. zwyklaczki

Ostatnio trochę misz maszowe posty
 ale to w sumie to właśnie co dzieje się w Pokoju na poddaszu :).

Dziś kilka zwyklaczków.

Prościutka bransoletka z motylkiem.

Kolczyki dla fanki gitar - moja siostra już je sobie przywłaszczyła, a niech ma ;)


I delikatna trójka rzemyczków
do noszenia razem lub osobno.

Dwa motylki i jeden dzwoneczek


Im bliżej jesieni tym bardziej chce mi się znów COŚ robić.
Z nie cierpliwością czekam aż skończą się upały
- słonko jest w pożądku ale do pewnych granic 
no i ja jednak jestem odkąd pamiętam zakochana w jesieni :).
Ciepła herbata i tyle możliwości :)
Ach no i nareszcie powrót na siłownie bo latem nie mam siły spać a co dopiero próbować nie stracić przytomności na sali. Dobrze, że jeszcze są rolki ;).

Miłego dnia !


9 komentarzy:

  1. Bransoletka prościutka ale jaka piękna - delikatna

    OdpowiedzUsuń
  2. te rzemyczki wyglądają super :)
    ja z kolei za jesienią nie przepadam, kocham lato! Chociaż ostatnie upały nawet mi zaczęły przeszkadzać :P
    rolki też kocham, ale nie bardzo mam gdzie jeździć - a do tego mam aktualnie skręconą kostkę, biegać też nie mogę, bo mam za ciasne buty (ah to kupowanie przez internet...). I trochę mi teraz brakuje ruchu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, subtelne, bardzo kobiece bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne, w sam raz na co dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękno tkwi w prostocie, bardzo fajna biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń