piątek, 7 marca 2014

Historia pewnego leniwego dnia

Czyli Cezary w roli głównej.

Towarzysz podczas porannego prysznica trwa na posterunku w umywalce...
Późniejszy ranek - wyraźnie większość mu zwisa

Pilna obserwacja podczas gotowania



Koooniec :) .

P.s. wciąż zapraszam na Podaj Dalej i Candy
(patrz prawa strona pasek)

7 komentarzy:

  1. Prysznic z kotem najlepszy :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. My tez wspolnie prysznicujemy...ale Venus asystuje na wannie ;-)))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha, drugie zdjęcie i jego opis mnie rozwaliło :D
    genialne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie zdaza sie czasami nawet w wannie. Zazwyczaj tylko na ramie, ale ostatnio po mnie weszla sobie do wanny. Historia Cezarego jak najbardziej prawdopodna. Te nasze male leniwce...

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie to lubię w kotach. Raz się interesują a później im wszystko zwisa :)

    OdpowiedzUsuń