niedziela, 19 stycznia 2014

Skórzane

Proste bransoletki z rzemyczków
z dodatkiem malutkich zawieszek każda.




Uff padam. Jak to jest, że jak się jedna rzecz zepsuję to potem odrazu 4?
No nic - odpukać - ale najważniejsze odratowane, czyli bojler wisi znów w łazience co znaczy że dziś nareszcie po prawie tygodniu wezmę prysznic u siebie a nie w pracy/u mamy/u koleżanek/u rodziny -.-"
Noi można było ogarnąć w końcu armagedon który był skutkiem braku ciepłej wody o raz wody w całej łazience - została mi tylko zimne w kuchennym zlewie.
Niestety póki co szafa zostanie ruiną - kocurro zapomniał że trochę mu się przytyło i w końcu połamał metalowe rurki....

Miłej niedzieli!

6 komentarzy:

  1. Świetne:) Muszą super się prezentować na ręku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne bransoletki :)
    Niestety mam to samo, jak jedna rzecz się psuje to zaraz następna...i najczęściej dzieje się to wtedy gdy mam ograniczony budżet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Takie! są świetne! Genialny pomysł i wykonanie!
    Zapraszam Cię na moje rocznicowe CANDY!
    pozdrawiam
    http://paulapearls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaaak. Jak coś nawala to mimo że przedmioty nie połączone to psują się lawinowo. Ja myślałam że to tylko moja przypadłość. Bransoletki baaardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne, proste, ale jednak z charakterem:)

    OdpowiedzUsuń