czwartek, 9 stycznia 2014

Kocie Candy edycja II :)

Kto był zemną w zeszłym roku ten pamięta (albo i nie ;p) pierwsze Kocie Candy
organizowane z okazji Dnia Kota 17.02.

I w tym roku również zapraszam was do zabawy :).


Przygotowałam dla Was :

- tablice do pisania kredą, pomalowaną + z mała "aplikacją" kotka
- dwa świeczniki z lekko szalonymi kociakami ;)
- dwie podkładki z uroczymi śpiącymi kotkami
- oraz barwny zamotek z bardzo miłej anty alergicznej wełenki

Ale to nie wszystko!
Bez względu na ilość chętnych wylosuję drugą nagrodę :)

- pastelowy zamotek z grubszej wełny
- kocia zakładka

Ale i to nie wszytskoo ! :D
W podziękowaniu dla moich gaduł gaduł, które będą miały chęć i ochotę 
wziąć udział w Candy (prócz dodatkowego glosu w puli)
wylosuję III nagrodę 

- bordowy zamotek, również z grubszej wełny
- kocia zakładka

Kto chętny zapraszam - proszę o banerek na blogu (a co tam może ktoś zupełnie jeszcze nieznajomy tu trafi) i komentarz. Ale ale w komentarzu proszę o - i tu do wyboru - krótki (krótki!) koci wierszyk (stworzony przez Was) lub próba odgadnięcia jakie to dwa następne Candy już zaplanowałam :) (tak tak do wiosny mam zamiar Was obdarowywać) z krótkim wyjaśnieniem dlaczego myślicie że akurat o takiej tematyce (można podać swoje przypuszczenie odnośnie tylko jednego a możecie odnośnie obu).

NIE obserwujemy mojego bloga. Poważnie :). Jeżeli ktoś tu trafi i oprócz tego posta obejrzy sobie inne i stwierdzi, że ma ochotę zostać - ZAPRASZAM! Ale jeżeli ktoś odwiedza mnie konkretnie w sprawie uczestnictwa w zabawie - niech po prostu się bawi :) .

(Dla blogujących, wysyłka na terenie polski - mieszkasz zagranicą ale masz kogoś w Polsce na kogo adres można wysłąć przesyłkę zapraszam również)

Uff... rozpisałam się ;).
Tak na marginesie - jeśli komuś bardziej podobać się będzie "czysty" zamotek bez zdobiącego go kwiatka, 
ten powinien bez większego problemu dac się delikatnie odpruć :).

ZAPRASZAM I MIŁEJ ZABAWY!
:)



28 komentarzy:

  1. Pierwsza tutaj przybyłam :D
    Jak te cuda zobaczyłam ;)
    Skarby cudne- na nich kotki
    A do tego i zamotki :D
    Powiem tylko mrumru i mrałła...
    Ja by kotka bardzo chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nade mną czuwa
    łapka Tygrysia,
    to na twe Candy
    zapiszę się dzisiaj.
    A kocie gadżety
    pokocham szczerze,
    więc w swoją wygraną
    szalenie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na dzień kotka
    czeka nas zamotka
    i świeczniki i podkładki
    sporo jest tych rewelacji.
    Kocie candy świetna sprawa
    są nagrody jest zabawa.
    Wszyscy chętnie się zgłaszają
    i wierszyki wymyślają. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdemu szczęście dopisze,
    gdy się pod tym postem podpisze,
    a koteczek słodki,
    powędruje do nowej ciotki,
    by razem z nią zwijać wełniane motki,
    i przymierzać nowe zamotki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kotki, zamotki , jeśli mogę z miłości do kotów na szyję wybrać zamotek , pozdrawiam Dusia zapisuję się oczywiście .

    OdpowiedzUsuń
  6. no muszę się zapisać obowiązkowo :) ale z kotkiem to mi się kojarzy tylko jedna taka piosenka którą musieliśmy wymyślić jako "koty" w pierwszej klasie technikum "gdy ci kot przebiegnie drogę nie mów że to pech , złap za kitę wykręć nogę aby prędzej zdechł " - ile razy ja to musiałam śpiewać !!
    a następne candy ... może coś walentynkowego? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako miłośnik psiaków
    mogłabym zaszczekac "łuf-łuf"
    Od kiedy jednak przygarnęłam Kiciusia
    moja Córcia na krok bez niego nie rusza
    Kocie gadżety z mru-mru'owego poddasza
    z radością przygarnę...tylko cicho-sza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo śliczne te kotki i zamotki... może do mnie szczęście się uśmiechnie:)
    Nie umiem pisać wierszy, ale kiedyś czytałam śliczne kocie wierszyki Pani Eleonory Sekler mieszkającej w Australii miłośniczki kotów ... oto jeden z nich
    Najlepszy fotel – do spania.
    Kilim z Cepelii – do podrapania.
    Wazon z kwiatami – do rozsypania.
    Złocisty promień słońca
    ogrzewa kocie kości,
    a kuchenka mikrofalowa
    (kupiona z przezorności)
    stoi gotowa podgrzewać
    kocie śniadania.
    Co do kolejnych candy... to może jakieś... rocznicowo- urodzinowe,albo jajeczno - świąteczne, ? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja się zgłaszam :) Uwielbiam koty, zresztą i inne zwierzęta też:)
    Wiersz nie mój, ale bardzo go lubię:

    Kici, kici - miau, Małgorzata Strzałkowska

    Przyszła jesień, przyszła słota,
    zaraz będzie lało!
    A tu jeszcze po podwórku
    biegać by się chciało!
    Co tu począć? Co tu zrobić,
    by przepędzić chmury?
    Wskoczył kotek na drabinę,
    wdrapał się do góry
    Miauczy, prycha, parska, wzdycha,
    pazurami drapie.
    - Zmykać wstrętne, bure chmury!
    Bo was zaraz złapię!
    - Chodź do domu! Będzie padać!
    Kici, kici, kici!
    Niebo takie jest ogromne!
    A ty jesteś tyci...

    I coś ode mnie:

    Leży kotek na kanapie,
    leży no i sobie chrapie,
    Obok nie go leży zamotek,
    Już wiem o czym chrapie ten kotek :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pan kotek był chory
    i leżał w łóżeczku
    nie wygrał zamotki
    tak to jest koteczku;)

    taki mnie los czeka zatem ściskam mocno kciuki z piąstkach żebyś to mnie wylosowała bo jestem zakochana po uszy w Twoich zamotkach:)
    pozdrawiam i przesyłam buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja o kotku wierszyk wystukam,
    choć myślę "głupia" i w czoło się pukam.
    Żaden jest z ciebie miko, poeta,
    ni całkiem zwyczajny wierszokleta.
    Kotek mi jednak w wygranej pomoże
    i zakładeczkę do książki włożę.
    A jak wąsikiem posmyra ciotkę
    ta wylosuje dla mnie zamotkę :)

    Oj, strasznie ciężko mi to poszło, ale mam nadzieję, że się nada :) bo zamotki są rewelacyjne a i w zakładkach się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej, w ostatniej chwili tutaj trafiłam :) ale piękne nagrody przygotowałaś, jako miłośniczka kotów z miłą chęcią się zapisuję :)
    hmm, krótki wierszyk? no to może takie coś?

    Idzie Kotek po ulicy,
    obok parkan ciągnie się,
    Psisko wielkie za nim patrzy,
    a On to ma wszystko gdzieś.
    Niech spróbuje go dogonić,
    to poczuje Koci ząb,
    pazur wyrwie kłaki z grzbietu,
    będzie Psisko zwiewać stąd.

    Heh :) nawet nie wiedziałam, że pisanie wierszyków może być takie fajne :)
    banerek na moim blogu:
    koronkowyogrodek.blogspot.com
    pozdrawiam i zapraszam również do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Był raz sobie czarny kotek
    Który nie stronił od psotek
    Lubił skakać po firankach
    Czasem majstrował w garnkach i dzbankach
    Ale wszyscy go kochali
    Gdy przychodził to głaskali

    Wierszy to ja pisać nie umiem a ta niby rymowanka jest o moim kotku, którego niestety już nie ma. Koty kocham, niestety alergia dzieci wyklucza możliwość zamieszkania u nas kotka. Zgłaszam się do kociej zabawy, banerek umieściłam na blogu lacusie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również bardzo chętnie się zapisuję ;)
    Kotu potrzeba niewiele:
    Pogłaskać go tylko w niedzielę,
    w poniedziałek, wtorek i w środę
    leciutko podrapać go w brodę,
    w czwartek, w piątek i w sobotę
    pobawić się trochę z kotem
    i w niedzielę – znów niewiele.
    A jeśli ci się uda
    pokochać go troszeczkę
    i tym co mu smakuje
    napełnisz mu miseczkę
    i mocno postanowisz
    nie oddać go nikomu
    i zgodzisz się by czasem
    porządził trochę w domu,
    to zauważysz potem
    (to zresztą przyjdzie z wiekiem),
    że będąc bliżej z kotem,
    jesteś bardziej człowiekiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co ja widzę? Śliczny kotek!
    A do tego jest zamotek!
    Chętnie stanę tu i ja,
    bo nagroda nie lada.
    Pastelowy, kolorowy,
    zamotków tu parada.
    Z kociakami i kotkami,
    no bo przecież, no bo ba!
    No a ze mnie jest ostatnio,
    taka wielka kocia fanka.


    Uff.. jakoś poszło ;)
    Lubie wierszyki i lubię takie rymowanki. Bardzo fajny pomysł.
    Pozdrawiam i dziękuję za możliwość zabawy.
    Majalena

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham koty i ich psoty
    Chętnie wchodzę w zabawę Twoją
    Choć wierszy nie układam
    Ale w kolejkę się ustawiam.
    Niechaj koty i ich psoty
    Nie dodają nam roboty.
    Banerek już powiesiłam
    I kociaki pozdrowiłam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kotki kocha mrumru "mała",
    dla Cezarego jest prawie cała.
    Kocha, karmi, fotografuje,
    On z radości zamotki jej pruje :)

    Z radością staję w kolejce :)
    Banerek zamieszczony: http://evebellart.blogspot.com
    Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Mówią: przybłęda lub powsinoga,
    lecz memu sercu jesteś tak droga.
    Cieszę się wielce, że jesteś z nami,
    bo my Cię Sadzo bardzo kochamy.

    to dla naszej kotki, o której jest w moim poście na samym dole: http://akrimdolls.blogspot.com/2013/10/cakiem-inna-roszpunka-ida.html

    i chciałabym wziąć udział w kocim candy :)
    a do grona obserwujących dodaję się, bo chcę tu zostać na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. na urodziny mój piękny kotek
    zamiast obróżki dostanie zamotek
    by grzać się nie musiał już na grzejniku
    lecz zabaw beztroskich miał zimą bez liku!

    Poetki to ze mnie nie będzie, ale prezenty, które można wygrać są warte podjętej próby :)
    Banerek u mnie na blogu: www.reczniestworzone.blogspot.com
    A bloga dodaję do obserwowanych bo bardzo mi się tu podoba!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kociaki - słodziaki,
    te starsze - przytulaki,
    te młodsze - rozrabiaki,
    Jednak każde kochają zwierzęce przysmaki!
    Przypętał mnie tu świat, szeroki i daleki,
    i coś co mi sen wypędza z powieki,
    widok małego kotka rozrywającego papierki,
    by zajrzeć, czy to wygrana od mrumru z candy!
    Jest małą szansa że to będzie zamotek,
    który włoży mój wyśniony kotek.

    Ja również zgłaszam się do tego konkursu
    Może i przyszłam tu tylko dla niego, ale na pewno zostanę na dłużej ;)
    Nella z Mody Pullip


    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się, banerek już wisi na http://siubzdziu.blogspot.com/

    hm...
    może znów chcesz uczcić coś związanego z kotem?Może chodzi o rocznicę powstania Simmon's Cat (http://www.simonscat.com/)? Tak w ogóle to bardzo polecam filmiki i książki z tą postacią :) Uwielbiam je. To taki koci Mikołajek

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowne nagrody! Uwielbiam koty i kocie rzeczy:))
    Staję w kolejce po te cudeńka i dołączam do obserwatorów, bo bardzo mi się u Ciebie podoba:) W razie wygranej postaram się oczywiście o polski adres wysyłki:)

    Bannerek: http://happyafterblog.blogspot.com/

    Wymyśliłam wierszyk:


    Pierwszy kot

    Kot czarny jak noc o złotym spojrzeniu,
    Złożył wąsaty łebek miękko na ludzkim ramieniu,

    1. Czcij mnie marna istoto, a będę mruczeć dla ciebie,

    2. Składaj smaczne ofiary, a dam ci głaskać siebie,

    3. Podziwiaj kocie skoki, toleruj wybryki,

    4. Nigdy nie zapominaj, że jestem trochę dziki,

    5. Nie dziw się że drapię, kiedy i co chcę,

    6. Pamiętaj zawsze o tym, że nie jestem psem,

    7. Kochaj kota swego jak siebie samego,

    8. Bądź gotów wszystko rzucić na jeden rozkaz Jego,

    Człowiek przytulił kota,
    Przystał na jego warunki i tak kot z nim został.

    OdpowiedzUsuń
  23. Numer mój dwadzieścia trzy,
    Kot mój dziś jest bardzo zły
    Nikt nie głaszcze, nie całuje,
    towarzysza poszukuje.
    Snuje się po domu słaby
    szuka kogoś do zabawy
    Dziś mu humor nastrój uratuję:
    w kocim candy wystartuję
    Wyczaruję mu kolegę
    na radości i na biedę.
    Bo tak zacne kocie skarby
    ubiorą mu świat w nowe barwy :)

    Z pozdrowieniami ode mnie i mojego kota, Bazylego :)

    Angelika z bloga trzyrazyer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam:)
    Jako miłośniczka kotów uwielbiam wszystko co kocie:) Nie ukrywam, że na Twój blog wpadłam całkiem przypadkiem - za sprawą kociego candy. Ale jak już tu zajrzałam, przeczytałam wszystko od deski do deski i postanowiłam zostać :) Po pierwsze dlatego, że robisz niesamowite rzeczy, po drugie - uwielbiam czytać o przygodach i wybrykach Twojego Cezarego, bo miło jest stwierdzić, że nie tylko ja mam takiego wariata w domu ( a właściwie wariatkę - moja czarnula nazywa się Lula :) )
    Bardzo chciałabym wziąć udział w Twoim candy, jednak nie posiadam bloga. I w związku z tym mam pytanie czy jako osoba anonimowa mogłabym stanąć w kolejce po te kocie cudowności?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karola (aries1804@interia.pl)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapisuję się do kolejki.
    Banerek już jest u mnie na http://plonacemotyle.blogspot.com

    Miałam kiedyś Tygrysa kota,
    któremu w głowie była tylko psota.
    Lubił wszelakie gryźć kabelki,
    łasuch był z niego także wielki :)
    Najbardziej lubił jednak Babcię
    i jej pluszowe różowe łapcie,
    a kochał je tak wielgachnie,
    że jeden do dziś siuśkami Tygrysa pachnie :P

    Dziękuję za przywołanie wspomnień o Tygrysie :)
    Mam nadzieję, że udało mi się zgrabnie je ubrać w wierszyk :)

    A co do dwóch candy - myślę, że będzie to candy na dzień słońca i candy wędkarskie :P
    A słońca, bo uwielbiam słoneczko i ciepełko i radosne dni, bo takie są wszystkie słoneczne dni.
    A wędkarskie, ponieważ mój Tatuś jest wędkarzem i tak mi się skojarzyło :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Idzie sobie kotek,
    na szyi ma zamotek.
    Idzie uradowany,
    prezentami zasypany.
    "Mam tablicę"-krzyczy kotek-"Mam tablicę i zamotek!"
    "Mam świeczniki i podkładki,
    Nie trzeba rozwiązywać żadnej zagadki,
    Chcecie?Bierzcie! Tylko raczej się pospieszcie!
    Prezenty są kocie i urocze
    nie brak amatorów, co na ładne oczy
    chcą zagarnąć to, co i wy mieć możecie"

    Nie mam bloga więc udostępniłam info o candy na FB https://www.facebook.com/ewelina.kochaniec.1/posts/1412282349020683?stream_ref=10

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgłaszam się i ja:) banerek isthemagichereforever.blogspot.com/
    Kotek przemierza góry i lasy,
    kotek na nasze łakocie łasy.
    Za kotkami może nie przepadam,
    ale zawsze im dogadzam.
    Źle z ludźmi chyba nie mają,
    skoro nie uciekają.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgłaszam się :)
    Banerek: http://kulturalny-swiat-natalii.blogspot.com/
    I wierszyk:

    Zimową porą, gdy w kominku drewno buczy
    Mój ukochany kociak przy nogach moich mruczy,
    i plącze się, plącze i miauczy nieśmiało,
    bym dała mu mleczko, choć troszkę, tak mało
    Aż wreszcie ulegam, jego go oczkom uroczym
    i razem z mym kotem do kuchni sobie kroczym :)

    Bloga również zaobserwowałam, ponieważ myślę, że Twój blog jest naprawdę wartościowy i ciekawy :)

    Pozdrawiam :-)




    OdpowiedzUsuń