sobota, 16 marca 2013

Niewiele ponad ten metr pięćdziesiąt...

Nie modle się klęcząc,
nisko przy ziemi
choć przecierze w pokorze

wchodzę na drzewo
na najwyższej gałęzi
unoszę głowę

"tu jestem!" wołam
tu tak niewielka
nie widzisz mnie może?

"czy jestem zbyt mała
bys mógł mnie dostrzec
tam w niebie, Boże?"

"czy to dlatego
wciąż się potykam
choć bardzo proszę?"

nie szkodzi, znajdę
górę najwyższą
wdrapię się na nią
bys lepiej mnie słyszał.

4 komentarze: