sobota, 2 marca 2013

Biżuteryjnie oraz przyjazd Marysi




Branzoletka z kokardkami w groszki - brąz na żywo jest bardzo łądny i intensywny.







Bryloczek ktorgo nie mogłam jakoś pożadnie na zdjęciu ująć. Małą buteleczka wypeniona tycimi kuleczkami oraz dwa koraliki "pył książycowy" (oczywiście nie potrafiłam pokazać jak ładnie się błyszczą :( ). Bryloczek skromny, pewnie dlatego że ja osobiście jakoś tak preferuję delikatność i minimalizm w takich dyndadełkach.






Prosty wisiorek z kaboszonem - na obrazku kryje sie maleńki koliber przy kwiatuszku.




Naszyjnik koloru ciemnego fioletu z ważką



Kolejny prościutki naszyjniczek z niewielkim kaboszonem, na czarnym sznureczku.







Na koniec przedstawię wam Marysię, która wytęskniona dotarła do mnie wczoraj (listonosz mnie snienawidzi). Marysię na moje zamówienie wykonała Wiola i niektóre z was mogy juz ją u niej widzieć :).




Marysia zajęła pozycję bojowa na parapecie i wzięła pierwszą warte :)





Dziękuje jest fantastyczna :) .




7 komentarzy:

  1. Biżuteria piękna! A Marysia widać, że dzielna kobietka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne cudeńka:) Maryśka superowa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię ten Twój minimalizm w biżuterii;)
    Marycha fajna,zazdroszczę komuś,kto potrafi szyć;)
    Miłego wieczoru;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne prace:) Lala super! Dziękuję za odwiedziny i zapisanie się na moje candy. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne biżutki! Ale masz fajną "wartowniczkę", strach się bać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. O ile ślicznych nowości się u Ciebie pojawiło :D widzę że działasz prężnie, oo i jaka lala :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Niebieski niezwykle przypadł mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń