środa, 9 stycznia 2013

Co by tu z filcu...

Mam mały amok próbowania różnych metod np. kiedy schnie akurat farba albo klej na czymś co zdobie decupage :) i tak ponieważ zakupiłam dzisiaj troche filcu,w necie znalazłam jak zrobić różyczki cos trzeba było do tych różyczek... i przypomnialam sobie że jest coś co lubie a czego nie mam :) dusik na szyję :) . Na pozostałe różyczki tez mam już pomysł ale to jutro. Co do dusika jeszcze, to w środku różyczki znajduje się mały koralik nazywany pyłem księżycowym (uwielbiam je) a drugi służy jako zapięcie.




a tak sie prezentuje założony :





3 komentarze:

  1. Bardzo ładnie wyszły!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. co tu duzo mowic - dusik wyglada rozkosznie !

    OdpowiedzUsuń
  3. różyczki wygladaja naprawdę ciekawie, wyszły slicznie, ładnie wygladaja 3 w kupce, piekna była by z nich brosia :D az mnie zainspirowałaś by zrobić taka różaną, bo ja kocham broszki kwiatowe ;) :D

    OdpowiedzUsuń