poniedziałek, 23 stycznia 2017

Poranne refleksje i kot :)

Niedawno prosiłam Was o pomoc w wyborze banerka - za co dziękuje :) .
Jak jednak zauważycie w rezultacie na blogu jest banerek, którego nie było do "wyboru".
A wszystko dlatego, że program Canva trochę mnie oszukał :) . Jest tam jako jeden z projektów coś takiego jak "tytuł bloga" sugerując sie tym wywnioskowałam, ze zrobiony tam obrazek będzie idealnie pasował rozmiarem własnie do owego tytułu ;). Praktyka pokazał jednak, że jest za mały. O ratunek poprosiłam mojego M. który jako programista pokazał mi tajne pisma i skróty nie tyle HTML co CSS :D - czarna magia :P to jakbym ja jemu tłumaczyła schemat szydełkowego czegoś :).

W rezultacie załapałam jak znaleźć rozmiar w jakim muszę wykonać obrazek, a w programie Canva jest możliwość stworzenia projektu również poprzez wpisanie interesujących nas rozmiarów :)

I tak o to jest aktualnie taki jaki jest - na pewno jak znajdę czas to jeszcze się pobawię z innymi bo wciąż nie jest to to co bym chciała ;).

W każdym razie traktuje to jako rozwój mojego bloga. Ponad to w końcu sprecyzował mi sie kierunek w którym chce i rozwijam sie twórczo - czyli szydełko :)


Żeby nie przynudzać na koniec moje wstrętne, złośliwe a jednak tak kochane futro.
Czyli Cezary Cezary o poranku :)


niedziela, 22 stycznia 2017

All is bright - cierpko przyjemny zapach

"Wosk ze świątecznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachowej mieszance musujących cytrusów połączona z nutą ciepłego piżma."



Zapach jest bardzo specyficzny. Mieszanka cierpkości z ciepłą nuta piżma.  Ciężko mi powiedzieć czy ten aromat przypada mi do gustu. Na pewno nie drażni. Dobry raczej na dzień niż wieczór bo ta jego cierpkość, mam wrażenie, pobudza, orzeźwia.

Wosk można zakupić np. na stronie Goodies :)

piątek, 20 stycznia 2017

środa, 18 stycznia 2017

Nie mogę sie zdecydować :)

Pomóżcie bo nie mogę się zdecydować na zdjęcie główne na blogu :)
Pobawiłam sie trochę i wyszło mi kilka propozycji, doradźcie ;)

1.



2.



3.



4.



5.

wtorek, 17 stycznia 2017

"Zabrania się miłosnych ekscesów na progu stancji" :)


"Zabrania się miłosnych ekscesów na progu stancji"

"Dla Cecilii Dueñas, głównej bohaterki książki, nie jest to najlepszy okres. Czeka ją pozbieranie się po rozwodzie, remont domu i znalezienie współlokatorów. A ponieważ stara się dalej zachować zdrowy rozsądek, postanawia ustalić w domu zasady, które mogą ułatwić wspólne mieszkanie. Ale to, czy mieszkańcy będą chcieli się ich trzymać, to już zupełnie inna sprawa... Powieść wciąga od pierwszej strony, jest nafaszerowana dowcipem, roi się w niej od niespodzianek, a przede wszystkim opowiada o niemożliwej miłości, która w końcu okazuje się możliwa."




Książka zalicza się do tych przyjemnych. Akcja może i nie jest zawrotna, nie wciąga z zapartym tchem ale jest tak miła dla ducha, że czyta się ja po prosu z przyjemnością i odprężeniem, Zapewne wiele osób nazwie ją naiwną ale czasem dobrze jest oderwać się od brutalności i pesymizmu świata.
Pojawia się kilka mądrych haseł, które często sa tytułami kolejnych rozdziałów. W ogóle same tytuły to kolejne punkty regulaminu  obowiązujące na stancji, niejednokrotnie brzmiące dość przewrotnie lub intrygująco :)
Postacie sie ciekawe, chętnie spędza się z nimi czas i poznaje ich losy oraz tajemnice. W pewnym momencie dochodzi nawet do gwałtownego zwrotu akcji - można powiedzieć że "coś się zaczyna dziać" :) Autorka jednak nawet i to opisuje ze specyficznym spokojem emanującym z każdej kartki, że mimo wszystko wciąż się uśmiechamy.

Podsumowując, książka jest pełna uroku, jest to miła odskocznia i lektura pozwalająca na odpoczynek i odprężenie.

Dziękuje za możliwość przeczytania w ramach Book Tour


i doliczam jej  320 stron do wyzwania czytelniczego na 2017r :)








niedziela, 15 stycznia 2017

Ciepła czapa :)

Dziś pogoda dopisała :) słonecznie i biało :)
ale zimno więc o ciepłej czapce trzeba pamiętać ;)





Czapkę zgłaszam na cykliczne szydełko bo i stamtąd pochodzi wzór :)




I taki kadr z porannego spaceru :)



I Jaśnie Futro, które czasem potrafi być tulaśne ;)


piątek, 13 stycznia 2017

Czekolada z truskawką i ciasteczkowy obłęd! :)

Dostałam od przyjaciółki na urodziny iście czekoladowy zestaw :)
Żel pod prysznic czekolada z truskawką firmy Elpha pharm, przyjemnie rozprowadza się na skórze, pachnie dokładnie tak jak nazwa mówi także w kąpieli czy tez pod prysznicem otacza nas pyszny zapach, a skóra po myciu jest przyjemnie miękka o delikatnym zapachu :)



Mus do ciała ciasteczkowy od firmy Nacomi !
Juz po odkręceniu wieczka dopada nas iście ciasteczkowy zapach ! Po nałożeniu na ciało...same zamieniamy sie w takie pyszne ciasteczko nic tylko schrupać ;) W związku z brakiem innych chętnych musiałam się odgonić od kota którego zapach tak zwabił że zaczął oblizywać mi łydki :P to chyba ukryty ciasteczkowy potwór ;) w każdym razie i  w tym kosmetyku nazwa faktycznie ma sie do zapachu :)
Po za tym konsystencja musu przyjemnie sie nakłada, nie trzeba jej wiele jest lekka ale zostawia tłusty "maślany" film - w kocu w składzie jest masło shea :) wchłania się wolno więc stanowczo na noc ;)
Rano skóra nadal nawilżona.





Szczerze zakochałam się w tym pysznym zestawie!

Znacie te kosmetyki? Jeśli nie to naprawdę polecam ;)



Candy w Scrapcafe



środa, 11 stycznia 2017

Mitenki kolejne odsłony

Malutkie, zgrabne i ciepłe mitenki z ciekawą kolorową włóczką :)
 pasujące na raczej szczupłe dłonie 





Drugie w równie ciekawej odsłonie ale większe








wtorek, 10 stycznia 2017

Miss Planner - recenzja nie sponsorowana :)

Pół roku temu trafiłam na stronę sklepu  Miss Planner,
a ponieważ uwielbiam notować i organizować porządnie czas 
zapragnęłam taki dla siebie :)
I taki prezent właśnie dostałam od siostry pod choinkę :).




Ale od początku.
Wchodząc na stronę sklepu mamy do wyboru kilka zakładek:
- okładki
- zestawy
- wkłady
- dodatki



Pod hasłem "okładki" znajdziemy kilka propozycji kolorystycznych oraz rozmiarowych ( A6 i A5 ) porządnie wykonanych, eleganckich okładek - każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.
Okładka ma wewnątrz kilka kieszonek na nasze notatki i inne "papierki" oraz zatrzask jak w segregatorze dzięki czemu możemy same dopinać sobie dodatkowe strony jakie tylko będą nam potrzebne. Ma tez miejsce na umieszczenie długopisu. Nieduża magnetyczna klapka sprawia, że całość sama sie nie otwiera.





Zestawy to gotowe karty do wpięcia. Znajdziemy tu wkłady na 3,6 i 12 miesięcy ale również propozycje dla przyszłej panny młodej - planowanie ślubu i wesela.


Dzięki różnorodnym wkładom możemy zdecydować czy chcemy, żeby w naszym plannerze daty znajdowały się w wersji jeden dzień na stronie czy dwa dni na stronie.
Obejrzeć propozycje do konkretnych wielkości okładki.


I w końcu dochodzimy do propozycji dodatków. Mamy tu naklejki oraz długopisy.
Dzięki nim nasz planner ma być bardziej osobisty i spersonalizowany. Póki co wybór jest dość skromny a same ceny naklejek tez nie najniższe.
Długopisy sa ładne ale tu również uważam, że twórcy mają jeszcze nad czym popracować.




Mój planner jest rozmiaru A5 i ma granatową okładkę - nie jest może ona najładniejszą z dostępnych jednak stawiałam tu na praktyczność bo mam nadzieje korzystać co najmniej kilka lat z tego ;) i nosić ze sobą :). Wkład jaki dostałam nosi nazwę Boho. I w sumie jedyne czym się charakteryzuje to dwie pierwsze karty z piórkowym desingiem oraz napisem "Work hard dream big" .
Szkoda, że dalej mam juz "czyste kartki" choć ma to pewnie dać pole do popisu naszej wyobraźni i pozwolić dowolnie dostosować wizualnie całość do siebie.
Na drugiej ze wspomnianych kart znajduje sie miniaturowa wersja kalendarza na 2017 rok. W środku znajdziemy też do uzupełnienia karty typu: 

- "Ważne wydarzenia w roku 2017" 
- "Postanowienia noworoczne"
- "Moje cele"
- "W tym tygodniu..."
- "Miesięczne zestawianie finansowe"
- "Moje zakupy"
- "Moje zakupy online"
- "Wish list"
- "Pomysły i inspiracje"
- "Notatki"













Ja do mojego kalendarza dopnę jeszcze kilka dodatkowych stron zrobionych już konkretnie pode mnie.




Całość prezentuje sie fajnie i mam nadzieje na miłą wzajemną "współpracę" ;).
Jeśli chodzi o cenę to nie jest ona mała jednak biorąc pod uwagę, że potem możemy sobie sami tworzyć, drukować i wpinać karty na kolejne lata oraz na porządne wykonanie myślę, że można sobie na to powolić lub pozwolić by ktoś nam go sprezentował ;).



poniedziałek, 9 stycznia 2017

Gwiazdkowe mitenki i zimowy spacer

Mitenki zrobione na specjalne zamówienie jeszcze tuż przed samą Gwiazdką :)
Mam nadzieje, że ogrzeją właścicielkom dłonie :)









I na koniec jeszcze zdjęcia z wczorajszego spaceru :) zimno, śnieżnie ale jak pięknie :)